Ianis Hagi pozostaje bez pracodawcy po zakończeniu współpracy z Rangers FC. Reprezentant Rumunii był bliski podpisania kontraktu z Legią Warszawa, jednak kluczowe są warunki finansowe, które muszą zostać spełnione przez klub.
Arcadie Zaporojanu, który prowadzi negocjacje, ujawnił, że początkowa oferta Legii została odrzucona przez zawodnika. - Transfer Ianisa Hagiego do Legii może być wznowiony w każdej chwili. Rozmawiałem z właścicielem klubu o tej możliwości - powiedział agent, cytowany przez portal fanatik.ro.
Hagi oczekuje pensji 600 tys. euro rocznie oraz 1 mln euro premii za podpisanie kontraktu. Jednak Edward Iordanescu, trener Legii, ma inne zdanie na temat sytuacji.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: spędziła urodziny na Malediwach. Co za widoki
- Nie było dyskusji w kwestii pozyskania Hagiego od wielu tygodni. Bardzo dobrze znam jego agenta, to szczery człowiek, ale nie wiem, jak to odnosi się do aktualnej sytuacji Legii - powiedział trener Iordanescu.
Rumuński szkoleniowiec podkreślił, że nie lubi rozmawiać o budżecie i warunkach finansowych. - Nie lubię rozmawiać o budżecie, warunkach. To nie mój styl pracy. Ianis Hagi to bardzo utalentowany zawodnik, lecz ma też inne priorytety - dodał trener.
Iordanescu zna Hagiego z pracy w reprezentacji Rumunii, gdzie powołał go na mistrzostwa Europy w zeszłym roku. Mimo to, obecnie nie ma żadnych konkretnych rozmów na temat jego transferu do Legi
W tym wypadku szanuje postawę włodarzy Legii, albo przyjdziesz za tyle ile mg chcemy dać Czytaj całość
Kasa z pucharów jest to trzeba inwestować.
Inaczej nic się nie osiągnie.