Szok w Belgradzie. Pokonali Lecha Poznań, ale teraz są w dużych opałach

PAP/EPA / Andrej Cukić / Mecz eliminacji Ligi Mistrzów: FK Crvena zvezda - Pafos FC
PAP/EPA / Andrej Cukić / Mecz eliminacji Ligi Mistrzów: FK Crvena zvezda - Pafos FC

Goście byli lepsi we wtorkowych meczach fazy play-off eliminacji Ligi Mistrzów. W tarapatach jest Crvena Zvezda po porażce 1:2 z Pafos FC. Blisko elitarnych rozgrywek są kluby Mateusza Kochalskiego oraz Michała Skórasia.

Crvena zvezda dostała się do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów przez dwumecze z Lincoln Red Imps i Lechem Poznań. Mistrz Serbii rozpoczął obie wspomniane rywalizacje na wyjeździe, a we wtorek był gospodarzem pierwszego starcia z Pafos FC. Klub z Cypru sprawił już jedno małe zaskoczenie, eliminując Dynamo Kijów, także nie brak mu pewności siebie.

I także w Belgradzie goście radzili sobie bardzo dobrze. Nie minęła minuta i Joao Correia zdobył prowadzenie 1:0 potężnym kopnięciem zza pola karnego. W 52. minucie Pepe dołożył bramkę na 2:0 z rzutu karnego, co wywołało już dużą konsternację na stadionie Rajko Miticia. Zvezda zwiększyła nadzieję przed rewanżem golem Bruno Duarte na 1:2, ale i tak jest w dużych opałach.

Karabach Agdam może ponownie zagrać w Lidze Mistrzów z Polakiem w kadrze. W przeszłości Jakub Rzeźniczak pomagał Karabachowi w grupie. Teraz zawodnikiem mistrza Azerbejdżanu jest Mateusz Kochalski, który we wcześniejszych rundach radził sobie dobrze. Losowania raczej sprzyjały Karabachowi i stara się pomóc szczęściu w dwumeczu z Ferencvarosi TC.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co oni zrobili! Niesamowity gol w ósmej sekundzie

Mateusz Kochalski tym razem nie zachował czystego konta, ponieważ w 29. minucie pokonał go strzałem przy słupku Barnabas Varga. Gracze Karabachu i tak mogli być jednak zadowoleni z podróży do Budapesztu, ponieważ w drugiej połowie odwrócili wynik na 3:1. Marko Janković trafił zza pola karnego, a Kevin Medina wykorzystał asystę Kady'ego. Dzieło zniszczenia Ferencvarosu zakończyło się w 85. minucie.

Na ścieżce niemistrzowskiej Rangers FC grał z Club Brugge, a oba kluby pokazały już moc. Na przykład zespół Michał Skórasia eliminował Red Bull Salzburg, czyli uczestnika niedawnych Klubowych Mistrzostw Świata.

I ekipa z Brugii ruszyła znów do ataku i praktycznie uciszyła Ibrox w 20 minut. Tyle czasu zabrało gościom strzelenie goli do wyniku 3:0. Club Brugge nie ma jednak awansu w kieszeni przed rewanżem, ponieważ Rangersi rozpoczęli pościg w drugiej połowie. Danilo Pereira przymierzył na 1:3, czym dodał jeszcze odrobiny pikanterii drugiemu spotkaniu w Belgii.

Michał Skóraś był poza kadrą Club Brugge na spotkanie w Glasgow.

IV runda eliminacji Ligi Mistrzów:

FK Crvena zvezda - Pafos FC 1:2 (0:1)
0:1 - Joao Correia 1'
0:2 - Pepe (k.) 52'
1:2 - Bruno Duarte 58'

Ferencvarosi TC - Karabach Agdam 1:3 (1:0)
1:0 - Barnabas Varga 29'
1:1 - Marko Janković 50'
1:2 - Kevin Medina 67'
1:3 - Musa Gurbanli 86'

Rangers FC - Club Brugge 1:3 (0:3)
0:1 - Romeo Vermant 3'
0:2 - Jorne Spileers 7'
0:3 - Brandon Mechele 20'
1:3 - Danilo Pereira 50'

Komentarze (3)
avatar
528
20.08.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Jesteśmy najsłapsi w europie, sprowadzać jeszcze więcej szrotu z zagranicy. 
avatar
tomasz podbielski
20.08.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
To tylko świadczy o polskiej piłce, szkoda. Żenada i mery mułu!!!! Cvena rozprawiła sie z naszymi jak chciała a teraz jęczy przed cypryjczykami. Podobnie zreszta jak Legia… tez dała ciala z Lar Czytaj całość
avatar
jpablo
20.08.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Liga mistrzów dla mistrza ekstraklapy, to zdecydowanie za wysokie progi. Po prostu, nie dla psa kiełbasa 
Zgłoś nielegalne treści