Polscy kibice (zwłaszcza ci z Poznania) mają jeszcze świeżo w pamięci dwumecz Crveny zvezdy z Lechem Poznań w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.
Wówczas mistrzowie Serbii wygrali w Poznaniu 3:1, a w rewanżu na własnym stadionie był remis 1:1.
W IV rundzie (decydującej o tym, kto zagra w fazie ligowej) rywalem Crveny zvezdy był cypryjski Pafos FC.
I cóż, tutaj już poprzeczka była zawieszona zdecydowanie wyżej niż w rywalizacji z "Kolejorzem".
Zresztą, na efekty nie trzeba było długo czekać. Goście od początku zabrali się do pracy. Ani myśleli czekać na to, co zrobi przeciwnik, tylko samemu zabrali się do pracy.
Nie minęło 40 sekund, a goście byli na prowadzeniu. Kapitalny strzał zza pola karnego oddał Joao Correia i pokonał wyraźnie zaskoczonego takim obrotem spraw Matheusa.
Zobacz ładną bramkę dla Pafos:
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie Cristiano Ronaldo ciągle to ma. Ale przymierzył!