W piątek Jan Urban ogłosił powołania na nadchodzące mecze reprezentacji Polski i zaprosił na zgrupowanie Arkadiusza Pyrkę z FC St. Pauli. Na liście nie został uwzględniony jego klubowy kolega, Adam Dźwigała.
Tego samego dnia dwóch Polaków znalazło się w składzie "Piratów" na mecz derbowy z Hamburgerem SV w ramach 2. kolejki Bundesligi. Na początku spotkania Dźwigała został ukarany żółtą kartką.
ZOBACZ WIDEO: Maciej Lampe opowiada o ojcu. "Prawie nigdy nie był zadowolony. Teraz to rozumiem"
W 19. minucie polski obrońca w inny sposób udokumentował swoją obecność na boisku. 29-latek był bohaterem akcji bramkowej.
Goście krótko rozegrali rzut rożny i Mathias Pereira Lage zdecydował się na płaskie dośrodkowanie. W polu karnym doskonale odnalazł się Dźwigała, który silnym uderzeniem przełamał ręce bramkarza rywali, Daniela Heuera Fernandesa.
Był to oczywiście debiutancki gol Dźwigały w niemieckiej elicie. Co więcej, warto odnotować, że to pierwsza bramka polskiego piłkarza w Bundeslidze po 825 dniach przerwy.
27 maja 2023 roku drogę do siatki znalazł Jakub Kamiński. Później przez dwa sezony Polacy mieli problemy ze skutecznością.