"Martwiłbym się". Te słowa Lewandowskiego zaniepokoiły Peszkę

WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki /  Na zdjęciu: Sławomir Peszko
WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: Sławomir Peszko

Robert Lewandowski żadnego meczu FC Barcelony nie rozpoczął w podstawowym składzie. To powód kontuzji, jakiej nabawił się tuż przed startem sezonu. Sławomir Peszko w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" zdradził, że zmartwiły go słowa "Lewego".

Sławomir Peszko podzielił się swoimi obawami dotyczącymi formy Roberta Lewandowskiego. Były reprezentant Polski zaznaczył, że Lewandowski nie musi się spieszyć z powrotem do pełnej dyspozycji, ponieważ jego miejsce w pierwszym składzie Barcelony jest pewne.

- Rozmawiałem z nim, jak się czuje. Powiedział, że się nie spieszy, że i tak będzie grał w pierwszym składzie Barcelony. Wiem, że jemu tego nie wypada mówić, że będzie jedynką w Barcelonie, ale tym bym się nie martwił - mówił Peszko.

ZOBACZ WIDEO: Kulisy życia daleko od kraju. "Moja żona jest odważniejsza"

Jednak to, co najbardziej niepokoi Peszkę, to słowa Lewandowskiego na konferencji prasowej. - Martwiłbym się tym, co powiedział na konferencji, że może nie dać rady zagrać tych 180 minut - dodał były piłkarz.

Reprezentacja Polski przyleciała do Rotterdamu, gdzie w czwartek zmierzy się z Holandią na stadionie De Kuip. Kolejny mecz zaplanowano na niedzielę z Finlandią na Stadionie Śląskim w Chorzowie.

Peszko podkreśla, że mimo obaw o zdrowie Lewandowskiego, jego doświadczenie i umiejętności są nieocenione dla drużyny narodowej.

Dodajmy, że Lewandowski zagrał w tym sezonie w dwóch meczach FC Barcelony, ale w obu wchodził na boisko z ławki rezerwowych.

Komentarze (9)
avatar
James 007 Bąd
5.09.2025
Zgłoś do moderacji
22
0
Odpowiedz
A ja bym się martwił o przegrywów budujących swoje ego hejtem na sławnego bogatego rodaka - gdy RL9 skończy karierę, oni z braku obiektu hejtu stracą sens swej marnej egzystencji. 
avatar
trole lęgną się ze zbuków
5.09.2025
Zgłoś do moderacji
25
0
Odpowiedz
avatar
Dendrogol
4.09.2025
Zgłoś do moderacji
17
13
Odpowiedz
Lewy magister nie udzwignal ciezaru LM/LE w Barcelonie i dlatego szukaja zastepstwa, Xavi to pierwszy zauwazyl i chcial sie go pozbyc ale Bobek zwolnil go jak Prodiza, w dodatku maja podpisany Czytaj całość
avatar
Zorkin Król SF
4.09.2025
Zgłoś do moderacji
68
36
Odpowiedz
Kontuzja magistra nazywa się Rashford. Magister jest za słaby na naszą ekstraklasę, dlatego nie gra w Barcelonie. Każdy myślący człowiek to wie. 
avatar
Treser KIonów
4.09.2025
Zgłoś do moderacji
43
26
Odpowiedz
Sypią się wióry, lecą trociny i drewniak na boisku jest już rozbity. Nie ma kondycji , nie ma techniki , dlatego ma tak słabe wyniki 
Zgłoś nielegalne treści