Trzecioligowa Polonia Nysa (czwarty poziom rozgrywek w Polsce) wraz z początkiem tygodnia rozpoczęła przygotowania do kolejnego meczu. Niestety, po wtorkowym treningu (9 września) doszło do dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły całym środowiskiem.
Klub już oficjalnie poinformował, że Daniel Goncalves po zajęciach stracił przytomność. Sprawa jest bardzo poważna, bo Portugalczyk trafił do szpitala i tam trwa walka o jego życie.
ZOBACZ WIDEO: Małachowski musiał się nauczyć słowa "kocham". "Nikt mi tego nie mówił"
"Wczoraj po zakończonym treningu nasz zawodnik Daniel Gonçalves stracił przytomność. Został przetransportowany do szpitala, gdzie obecnie przebywa na oddziale intensywnej terapii w stanie ciężkim. O stanie zdrowia naszego zawodnika będziemy informować w oficjalnych komunikatach klubu" - czytamy w oświadczeniu.
Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do utraty przytomności. W tej chwili wszyscy czekają na dobre wieści ze szpitala.
"Cała drużyna i społeczność klubu są myślami z Danielem i jego bliskimi. W tych trudnych chwilach prosimy o okazanie im wsparcia oraz uszanowanie prywatności" - dodaje klub.
Daniel Goncalves trafił do Polonii Nysa przed obecnym sezonem. Ostatnio grał w norweskim Lillehammer FK. 24-latek występuje na pozycji napastnika. Jego drużyna po siedmiu kolejkach zajmuje piąte miejsce w III lidze (gr. 3).