Lechia Gdańsk zaczyna wyjazdowy maraton - trzy mecze w ciągu tygodnia. W niedzielę w Szczecinie, następnie w środę w Pruszkowie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (Puchar Polski) i w kolejną sobotę w Kielcach.
- Musimy dobrze tym zarządzać, ale nie podejmę żadnych decyzji pod kątem środowego meczu aż do zakończenia spotkania w Szczecinie. Chcemy się liczyć we wszystkich rozgrywkach i zdecydowanie zagramy w mocnym składzie w Pucharze Polski. Trzy mecze na wyjeździe? Nie jest to idealne rozwiązanie, dlatego po meczu pucharowym zostaniemy w Warszawie, żeby jak najlepiej przygotować się do Korony - mówił trener John Carver na konferencji prasowej.
Wiadomo już, że gdańszczanie przystąpią do spotkania w Szczecinie z pozycji ostatniego zespołu w ligowej tabeli. To efekt środowej decyzji Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim.
- Nie miało to na nas żadnego wpływu. Tydzień temu mieliśmy -5 punktów, minął tydzień i dalej mamy -5 punktów. Nie myślimy o tym. Skupiamy się na tym, by kontynuować swoją pracę i wydostać się z sytuacji, w której się znaleźliśmy - podkreślił trener Carver.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Argentyńska gwiazda nadal zachwyca. Co za gol
Lechia nie do końca wie, czego spodziewać się po najbliższym rywalu. Pogoń zwolniła trenera Roberta Kolendowicza i w niedzielę z ławki za drużynę tymczasowo będzie odpowiadać Tomasz Grzegorczyk.
- Jest to niezwykle trudne. Nie jestem od tego, by komentować działania Pogoni, ale współczuję trenerowi, że został zwolniony. Wydaje mi się, że został ofiarą własnego sukcesu. To młody polski trener, świetny człowiek. Był o jedno zwycięstwo od zakończenia poprzedniego sezonu na trzecim miejscu. Oglądałem finał Pucharu Polski i Pogoń zagrała w nim naprawdę dobrze. Pogoń przed tą kolejką była na dziewiątym miejscu w tabeli ze stratą czterech punktów do czołowej trójki. Trochę niefortunnie jest stracić pracę w takich okolicznościach. Wszyscy wiemy jednak na czym polega futbol - mówił Carver.
Ostatni mecz Pogoń - Lechia zakończył się remisem 3:3. - Faktycznie był to dość otwarty mecz. Wolałbym jednak, żeby teraz taki nie był. Pogoń trochę się zmieniła, sprowadziła kilku zawodników. To tak naprawdę nowy zespół. Trenera Kolendowicza już nie ma, został asystent i może zmienić 2-3 rzeczy lub zostawić wszystko po staremu. My chcemy skupić się na swojej grze - przyznał trener Lechii.
Przed tygodniem jego zespół nie stracił gola i dość pewnie wygrał z GKS-em Katowice (2:0). Nie brakuje opinii, że spora w tym zasługa Mateja Rodina, który poukładał grę w defensywie.
- To dopiero jeden mecz. Nie straciliśmy bramki, więc to duży pozytyw, ale jest to dopiero początek procesu. Matej jest dla nas takim trenerem na boisku. Na każdym treningu dużo mówi, organizuje grę. Dzięki niemu możemy lepiej zarządzać meczem, ale daje nam też więcej spokoju. Stałem przy linii i byłem dziwnie spokojny, że nie stracimy gola. Spokój na boisku przekładał się na spokój na ławce - powiedział Carver.
Początek meczu Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk w niedzielę o godz. 14.45.