Jak przypomniał "Daily Mail", sprowadzony z Tottenhamu w 2023 roku za 95 mln funtów Harry Kane od początku pobytu w Bayernie Monachium zachwyca skutecznością. Angielski snajper zdobył już 98 bramek w 103 spotkaniach i dołożył 29 asyst, co potwierdza jego wszechstronność.
Mimo imponującego dorobku w Premier League - 280 goli w 435 występach - jego transfer do Bayernu budził zastrzeżenia. Wielu niemieckich komentatorów, w tym Alfred Draxler z "Bilda", kwestionowało sens wydania takich pieniędzy na zawodnika bez trofeów na koncie.
ZOBACZ WIDEO: Polska mistrzyni przeżyła koszmar. "Mój mąż wtedy pierwszy raz zemdlał"
Po hat-tricku Kane'a w wygranym 4:1 na wyjeździe meczu z TSG 1899 Hoffenheim Draxler zmienił zdanie. Zamieścił artykuł ze swoimi przemyśleniami, który zatytułował: "Przepraszam, panie Kane!".
"Byłem jednym z tych, którzy krytycznie patrzyli na transfer za 100 mln euro. Myślałem: zbyt dużo pieniędzy za 30-latka, który nigdy niczego nie wygrał. Były tańsze opcje" - przyznał.
Dziennikarz podkreślił też wyjątkową dyspozycyjność Anglika. "On nigdy nie jest kontuzjowany! To nie tylko szczęście, ale efekt dyscypliny i ciężkiej pracy. Gdybym kiedykolwiek go spotkał, zająłbym mu leżak ręcznikiem. Nie zrobiłbym tego dla żadnego innego Anglika!" - napisał Draxler.
W meczu z Hoffenheim Kane najpierw zdobył bramkę strzałem nogą po rzucie rożnym. Następnie wykorzystał dwa rzuty karne. Jego dorobek w obecnym sezonie Bundeslidze wynosi więc 8 goli zdobytych w 4 meczach. Angielski napastnik ma ważną umowę z Bayernem do czerwca 2027 roku.
Lewandowski też się u nich rozwinął, zdobył trofea i musiał odejść bo Niemcy nie spełnili jego warunków noweg Czytaj całość