Dramat Portugalczyka grającego w Polsce. "Sytuacja jest bardzo ciężka"

Facebook / Na zdjęciu: Daniel Goncalves
Facebook / Na zdjęciu: Daniel Goncalves

- Został odłączony od respiratora i oddycha samodzielnie - mówi prezes Polonii Nysa o sytuacji Daniela Goncalvesa. We wrześniu Portugalczyk po treningu miał zawał serca. Bliscy piłkarza zbierają pieniądze na jego transport medyczny do domu.

Dramat Daniela Goncalvesa rozegrał się 9 września. Po treningu piłkarz Polonii Nysa doznał zawału serca i został przetransportowany do szpitala w Opolu. Lekarze ocenili jego stan jako bardzo poważny, dlatego trafił na oddział intensywnej terapii. Następnie do naszego kraju przybyła rodzina Portugalczyka - od miesiąca przy jego łóżku czuwają mama, ojciec i dwie siostry. Bliscy założyli też zbiórkę na zorganizowanie transportu medycznego Goncalvesa do ojczyzny.

Daniel Goncalves od miesiąca w szpitalu w Opolu

- My jako klub nie mogliśmy założyć takiej zrzutki, stąd zrobiła to rodzina, a my zaczęliśmy swoimi kanałami promować tę zbiórkę - tłumaczy nam Robert Prygiel, w przeszłości świetny polski siatkarz, a obecnie prezes Polonii Nysa.

ZOBACZ WIDEO: Regulamin zabrał Kurtzowi złoto? Australijczyk jasno o sensie rozgrywania kwalifikacji

Sternik nyskiego klubu podzielił się z nami dobrymi wiadomościami. - Daniel został odłączony od respiratora i oddycha samodzielnie. To ułatwia możliwość przeprowadzenia jego transportu do Portugalii. Rodzina jest optymistycznie nastawiona do przyszłości. My ich wspieramy w tej nadziei. Na pewno sytuacja jest bardzo ciężka - dodaje Prygiel.

Obecnie na koncie zbiórki znajduje się niespełna 13 tys. euro (ok. 55 tys. zł), ale do jej zamknięcia brakuje jeszcze kilku kolejnych tysięcy euro. W oczy kibicom rzuciło się, iż jedna z wpłat została dokonana z konta o nazwie "Robert Lewandowski". - Według moich informacji wpłaty faktycznie dokonała fundacja powiązana z Robertem. Jest ona gotowa zamknąć zbiórkę, tak aby transport Daniela do Portugalii odbył się jak najszybciej - ujawnia prezes nyskiego klubu.

To właśnie działacze z Nysy wzięli na swoje barki formalności związane z szykowaniem transportu dla swojego piłkarza. - Zebraliśmy różne oferty. Na stole zostały dwie. Jedna to transport drogą powietrzną, druga - o połowę tańsza - transport drogą lądową. Sądząc po kwocie, jaką rodzina chce uzbierać w zrzutce, zdecydowano się na szybszy wariant - komentuje Prygiel.

Daniel Goncalves nadzieją Polonii Nysa

Daniel Goncalves ma 26 lat. Na początku swojej kariery grał m.in. w juniorskich drużynach SL Benfiki Lizbona. Po dekadzie na portugalskich boiskach wyjechał najpierw do Norwegii, a stamtąd trafił do Polski. - Dostrzegliśmy go w zespole naszego przeciwnika, gdy graliśmy jeszcze w IV lidze. Był wybijającym się piłkarzem. Nasz dyrektor zwrócił na niego uwagę, porozmawiał z nim i namówił do transferu - opowiada Prygiel.

Goncalves ma angolskie korzenie. Poza boiskiem wyróżnia go ciągły uśmiech i pozytywne nastawienie do życia, dzięki czemu wprowadzał pozytywną atmosferę do drużyny. - Widać u niego ten południowo-europejski styl życia. Szybko stał się dobrym duchem drużyny. Ciągle uśmiechnięty, z dużymi umiejętnościami piłkarskimi. Perspektywiczny, ale z pewnymi brakami taktycznymi - tak opisuje piłkarza prezes Polonii.

Prygiel stoi na stanowisku, że portugalski napastnik ma potencjał, aby grać na jeszcze wyższym poziomie, jeśli tylko poprawi swoję wiedzę taktyczną. - Dotąd występował u nas praktycznie w każdym meczu, choć nie zawsze w pierwszym składzie. Na pewno ma potencjał i wiązaliśmy z nim duże nadzieje jako piłkarzem i człowiekiem. Nigdy nie patrzył negatywnie na życie, zresztą jak każdy z naszych zawodników - wyjaśnia prezes Polonii Nysa.

Polonia Nysa zbudowała na sezon 2025/2026 bardzo młody, perspektywiczny skład. Takie było założenie po awansie do III ligi. Trzon zespołu stanowią Polacy, najczęściej pochodzący z okolicy. - Mamy tylko dwóch obcokrajowców, przy czym ten drugi to Słowak, który już zadomowił się w regionie, bo jego żona pracuje w pobliżu, a dzieci chodzą do naszej szkoły - ujawnia Prygiel.

Kiedy możliwy jest transport Daniela Goncalvesa?

"Nie znamy języka, nie możemy pracować i zmagamy się z problemami emocjonalnymi i finansowymi, aby poradzić sobie z tą sytuacją" - napisała Teresa Mendes, siostra portugalskiego piłkarza, w zbiórce założonej na stronie gofundme.com. Podkreśliła, że największym pragnieniem bliskich jest przetransportowanie Daniela do domu, aby "mógł bezpiecznie kontynuować leczenie, blisko rodziny i ojczyzny".

"Zwróciliśmy się również o pomoc do Ambasady Portugalii w Polsce, ale niestety ich reakcja jest opóźniona, a stan Daniela nie pozwala nam na czekanie. Musimy działać natychmiast, aby dać mu jak największe szanse na powrót do zdrowia" - dodała Mendes.

Robert Prygiel wierzy, że nagłośnienie sprawy pomoże w definitywnym zamknięciu zbiórki. - Jest szansa, aby nawet pod koniec tego tygodnia albo na początku przyszłego zorganizować ten transport. Daniel byłby wtedy pod stałą opieką w kraju. To nie jest zamożna rodzina, więc jako klub ich wspieramy w pewnych elementach i prosimy kibiców, którym leży na sercu dobro Daniela, aby dorzucili do tego swoją cegiełkę - podsumowuje prezes Polonii Nysa.

Łukasz Kuczera, dziennikarz WP SportoweFakty

Komentarze (10)
avatar
intro
10.10.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
26 lat i z portugalii do polski kopać w lidze regionalnej? To już lepiej zostać w domu i na kasie pracować, i kopać dla przyjemności po godzinach... 
avatar
Drewnozgryz
10.10.2025
Zgłoś do moderacji
4
0
Odpowiedz
Policja ostrzega: zbiórki na sportowca to oszustwa
I wyłudzenia. 
avatar
Waclaw28
10.10.2025
Zgłoś do moderacji
2
1
Odpowiedz
okazało się że dla jego serca , granie w piłkę było zbyt dużym wysiłkiem, moim zdaniem powinny być zaostrzone badania lekarskie, żeby na przyszłość wykluczyć ludzi którzy ze względów zdrowotnyc Czytaj całość
avatar
Tomaszekk
10.10.2025
Zgłoś do moderacji
8
5
Odpowiedz
Popieram jego wyjazd z Polski, on i jego rodzina niech wyjeżdżają śmiało i najlepiej nigdy nie wracają. 
avatar
El Drewniacco
9.10.2025
Zgłoś do moderacji
6
1
Odpowiedz
A może tak ambasada Portugalii powinna zorganizować transport a nie jak zwykle żebractwo internetowe uprawiacie? Te zbiórki to jakaś plaga. Aaaa no tak frajerzy się zrzucą i będzie za free tran Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści