W 2023 roku Harry Kane opuścił Tottenham Hotspur i przeniósł się do Bayernu Monachium. Napastnik reprezentacji Anglii został sprowadzony do bawarskiej stolicy, aby uzupełnić lukę po Robercie Lewandowskim. Piłkarz szybko pokazał, że potrafi być maszyną do zdobywania goli i przy okazji sięgnął po pierwsze w karierze trofea - mistrzostwo i Superpuchar Niemiec.
Tymczasem jak twierdzi TEAMtalk, Kane może już w przyszłym roku zmienić otoczenie. Przychodząc do Bayernu, podpisał czteroletni kontrakt. Teraz jednak sprowadzić go do siebie chce... Tottenham.
ZOBACZ WIDEO: Córka Szymona Kołeckiego nie wytrzymała. Popłakała się podczas walki
Według źródła klub zamierza pokryć klauzulę wykupu i dopasować się do wysokich zarobków zawodnika. Powrót ma być symbolem ambicji właścicieli i wsparcia dla trenera Thomasa Franka, który tchnął nową energię w drużynę.
Kane, mający 213 goli w Premier League, chce pobić rekord Alana Shearera (260 trafień). Emocjonalna więź z Tottenhamem, w którym się wychował, może przeważyć nad innymi ofertami. Pojawiły się nawet doniesienia, że o swojej chęci powrotu miał poinformować najbliższych.
Chęć pozyskania Kane'a ma także Manchester United, ale ich szanse zależą od poprawy ligowej pozycji i zapewnienia gry w europejskich pucharach. Napastnik ceni sobie walkę o regularne trofea i stabilność, co aktualnie stawia Tottenham w uprzywilejowanej pozycji.
Bayern liczy na zatrzymanie Kane'a, oferując mu kolejne trofea. Niemiecki klub uznaje jednak, że jego powrót do Anglii jest możliwy. W Monachium mają świadomość, że to Premier League przyciąga wielkie gwiazdy.
Według informacji Deana Jonesa z TEAMtalk, Kane jest otwarty na powrót do Tottenhamu, ale pod warunkiem gry w Lidze Mistrzów. Choć pojawiały się plotki o zainteresowaniu Realu Madryt, źródło podaje, że ten scenariusz jest mało realny.