Motor Lublin jest dziś jednym z głównych kandydatów do spadku z PKO Ekstraklasy. Gra wygląda bardzo słabo, wyniki jeszcze gorzej. Dziś Motor ma zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową.
Nad trenerem Mateuszem Stolarskim znalazły się ciemne chmury. On sam po ostatnim meczu z GKS-em Katowice sprawiał wrażenie zrezygnowanego.
Zastanawiano się, co zrobi prezes i właściciel klubu Zbigniew Jakubas. Wymieniano nawet nazwisko Aleksandara Vukovicia jako potencjalnego następcę Stolarskiego.
- Jestem osobą bardzo cierpliwą, która zawsze patrzy na projekty długofalowo. Goncalo Feio przegrał pięć kolejnych meczów jako trener Motoru. Został, a później złapał serię zwycięstw, która poprowadziła nas do kolejnego awansu - powiedział Jakubas na antenie TVP Sport.
- Pamiętajmy, że ten trener wprowadził nas do Ekstraklasy. [...] To jest fajny sztab, trener go budował. Dajmy mu szansę się odbudować - podkreślił Jakubas.
To dość jasna deklaracja, że Motor w najbliższym czasie nie zmieni szkoleniowca i trener Stolarski dostanie szansę, by wyjść z kryzysu. W środę pojawi się na konferencji prasowej, a w piątek prowadzony przez niego zespół zagra z Widzewem Łódź.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie Znany raper zaskoczył Szczęsnego