Aleksandar Vuković stał się tematem spekulacji w kontekście powrotu do Legii Warszawa, jeśli Edward Iordanescu zdecyduje się na odejście.
Przemysław Langier z portalu interia.pl zapytał Vukovicia o możliwy powrót do stołecznego klubu. - Z mojej perspektywy Legia to Legia (uśmiech). Ale nie potrafię powiedzieć, czy jest to w ogóle realne - odpowiedział były szkoleniowiec. Reakcja Serba wskazuje, że nadal darzy zespół sympatią.
ZOBACZ WIDEO: Dostał przelew od ministerstwa. Aż zadzwonił, czy to na pewno ta kwota
Vuković przez wiele lat związany był z Legią. Jako zawodnik święcił sukcesy z tym klubem, a później przeszedł przez wszystkie etapy sztabu trenerskiego, w tym dwukrotnie obejmując stanowisko pierwszego trenera.
Jeden z internautów był sceptyczny co do kandydatury Vukovicia. "Vuković to jest nam tak samo potrzebny jak Astiz, Malarz czy inny Zielinski. Dyrdymały o tym, że wiedzą co to za klub można włożyć między bajki dla dzieci" - wypalił.
Jego słowa spotkały się z reakcją Cezarego Kucharskiego. Były napastnik Legii posłużył się przykładami trenerów, którzy w jego czasach odpowiadali za wyniki drużyny.
"Czytając wymagania kibiców Legii wobec trenera, uśmiecham się pod nosem i myślę sobie, że gdyby w 1995 był X i social media, to Paweł Janas ani Mirosław Jabłoński nie zostaliby trenerami Legii, a ja nie miałbym tak pięknych wspomnień z tamtego okresu" - skomentował Kucharski na platformie X.
Paweł Janas poprowadził Legię do zdobycia dwóch mistrzostw Polski oraz awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Mirosław Jabłoński z kolei razem z warszawską ekipą wywalczył krajowy puchar.
Kucharski przez dużą część piłkarskiej kariery reprezentował barwy "Wojskowych". Był też klubowym kolegą Vukovicia.