Puszcza Niepołomice nie była - delikatnie rzecz ujmując - najbardziej efektownie grającym zespołem w Ekstraklasie. Jej znakiem rozpoznawczym były za to stałe fragmenty gry. Trener Tomasz Tułacz przykłada do nich dużą wagę.
I w piątek przekonał się o tym Znicz Pruszków. Bo Puszcza wygrała 3:0, a wszystkie trzy gole padły właśnie po stałych fragmentach.
Jednak ten trzeci był naprawdę spektakularny, bo Norbert Barczak strzelił go... bezpośrednio z rzutu rożnego. Była 84. minuta. Barczak zacentrował mocno, ale nie w okolicach okienka bramki. Wydaje się, że dość duży błąd popełnił tu stojący w bramce Znicza doświadczony Piotr Mistrzal.
Futbolówka jednak w dość kuriozalnych okolicznościach znalazła się w siatce.
Inna sprawa, że murawa na stadionie w Pruszkowie była w tak dramatycznym stanie, że nie dało się grać po ziemi. Puszcza wybrała grę w powietrzu, a w tym czuje się jak ryba w wodzie.
To było pierwsze trafienie Barczaka w sezonie 2025/26.
Zobacz bramkę Barczaka:
ZOBACZ WIDEO: Tego dnia nie zapomni do końca życia! Tak Lionel Messi uszczęśliwił fana