Nie czekano do poniedziałku. Jest już decyzja po skandalu

PAP / Art Service / Na zdjęciu: Jesus Imaz, Bartosz Frankowski i Taras Romanczuk
PAP / Art Service / Na zdjęciu: Jesus Imaz, Bartosz Frankowski i Taras Romanczuk

Bartosz Frankowski znalazł się na cenzurowanym po spotkaniu Górnika Zabrze z Jagiellonią Białystok (2:1). Kolegium Sędziów PZPN zakomunikowało, że arbitrzy odpowiedzialni za poważny błąd zostali czasowo zawieszeni.

Górnik Zabrze przerwał serię 18 meczów bez porażki Jagiellonii Białystok. Kontrowersje wywołała akcja, w której Josema faulował Dimitrisa Rallisa, a sędzia Bartosz Frankowski nie odgwizdał przewinienia ani nie pokazał czerwonej kartki. Nie trzeba było długo czekać na reakcję PZPN.

"Przewodniczący Kolegium Sędziów Marcin Szulc tuż po zakończeniu spotkania 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Górnikiem Zabrze a Jagiellonią Białystok zwołał w trybie pilnym posiedzenie Prezydium KS PZPN. Członkowie Kolegium byli jednomyślni w ocenie sytuacji, w której sędzia powinien odgwizdać faul i ukarać czerwoną kartką zawodnika Górnika Zabrze. Sędziowie, którzy są odpowiedzialni za podjęcie błędnej decyzji, czasowo nie będą uwzględniani w obsadzie w rozgrywkach ligowych oraz pucharowych" - zakomunikowała federacja.

W erze VAR taka pomyłka powinna zostać skorygowana. Piotr Urban z Michałem Obukowiczem, obsługujący wóz VAR, nie zasugerowali zmiany decyzji. Nie brakuje głosów, że zespół sędziowski skrzywdził "Dumę Podlasia".

ZOBACZ WIDEO: Szymon Kołecki zrównał z ziemią freak fighty. "Nie chciałbym przynieść wstydu"

Po końcowym gwizdku arbiter miał pojawić się w okolicach szatni Jagiellonii. "Arbiter chciał zobaczyć się z zawodnikami Jagiellonii i przeprosić ich za pomyłkę we wspomnianej sytuacji" - relacjonował portal weszlo.com. Zespół był wściekły na Frankowskiego, dlatego nie wpuścił go do środka.

Z kapitanem Tarasem Romanczukiem Frankowski jednak rozmawiał. "Arbiter nie szedł w zaparte i wyraźnie przejęty przepraszał, że nie dostrzegł w tej sytuacji faulu Josemy na Dimitrisie Rallisie" - napisano. Sędzia był załamany skalą błędu.

Inaczej miał zachować się zespół VAR. Jak czytamy, Urban nie widział w sobie winy. Sędzia liniowy również nie poczuwał się do odpowiedzialności. Nie da się ukryć, że po porażce Jagiellonii 1:2 najbardziej nadszarpnięta została reputacja Frankowskiego.

Komentarze (44)
avatar
Markus 1
27.10.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Nic wielkiego się nie stało. W każdym meczu zdażają się błędy. Wszyscy huzia na jóźia. Boniek ma rację. A bezmyślne media zachowują się jak upiory. 
avatar
panlesio
27.10.2025
Zgłoś do moderacji
5
1
Odpowiedz
mecz powinien być powtórzony skoro sędzia skrzywił wynik 
avatar
andrzej kowalewski
27.10.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
a karne Marciniaka tydzień temu przeciwko Górnikowi,to co?..to był kryminał i..cisza u pismaków ha ha 
avatar
JAR77
27.10.2025
Zgłoś do moderacji
20
5
Odpowiedz
gdyby sytuacja była w druga stronę, to dla dzisiejszego PZPNu było by OK. przez miesiące by zwlekali z karami 
avatar
kol3
27.10.2025
Zgłoś do moderacji
18
8
Odpowiedz
Pan F. nie powinien sędziować w ekstralidze, tylko w podwórkowej lidze amatorskiej. Gdzie był VAR ? Cały skład nie powinien pojawić się na boisku do końca sezonu 2025/26. Okazuje się, że pan Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści