Górnik Zabrze przerwał serię Jagiellonii Białystok (18 meczów bez porażki), ale wynik przyćmiła sytuacja z Josemą i Dimitrisem Rallisem. Obrońca gospodarzy faulował rywala, który był w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Bartosz Frankowski nie odgwizdał jednak faulu i nie pokazał Josemie czerwonej kartki.
Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN Marcin Szulc zwołał w trybie pilnym, tuż po spotkaniu, posiedzenie prezydium KS. W efekcie jeszcze w niedzielę, po godz. 22:00, zawieszeni zostali arbitrzy odpowiedzialni za kluczowy błąd z meczu 13. kolejki - Bartosz Frankowski, Marcin Boniek, Dawid Golis, Aleksander Kozieł, a także obsługujący VAR Piotr Urban i Michał Obukowicz (więcej TUTAJ>>).
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: skandal na murawie! Kibic uderzył piłkarza
"Członkowie Kolegium byli jednomyślni w ocenie sytuacji, w której sędzia powinien odgwizdać faul i ukarać czerwoną kartką zawodnika Górnika Zabrze. Sędziowie, którzy są odpowiedzialni za podjęcie błędnej decyzji, czasowo nie będą uwzględniani w obsadzie w rozgrywkach ligowych oraz pucharowych" - zakomunikowała federacja.
O ile sama decyzja nie budzi wątpliwości (Frankowski miał po meczu świadomość popełnienia błędu i próbował nawet przeprosić drużynę z Białegostoku), o tyle sposób jej wydania już tak.
Jak informuje Przemysław Iwańczyk z Polsatu Sport, w środowisku sędziowskim zawrzało.
- Wyrok został wydany kilkanaście minut po zdarzeniu. To tak, jakby jakiś piłkarz nie wykorzystał rzutu karnego, a trener zaraz po końcowym gwizdku powiedział, że już więcej nie da mu szansy - powiedział Iwańczykowi jeden z czołowych polskich arbitrów, w imieniu całego środowiska.
Zasugerował on, że Szulc (od 15 października br. jest szefem Kolegium Sędziów) "chce zasygnalizować swoją działalność", ale jego błyskawiczną decyzję ws. Frankowskiego nazwał "publiczną pokazową egzekucją".
Przypomnijmy, że w poniedziałek Szulc zabrał głos w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". -Nie, to nie jest kara. Absolutnie. To jest wstrzymanie w obsadzie (...) Robimy to z troski o środowisko sędziowskie, a nie po to, żeby kogokolwiek ukarać - podkreślił (więcej TUTAJ>>).
Dodał, że Frankowski najprawdopodobniej nie poprowadzi do końca rundy żadnego spotkania Jagiellonii. - Nie przewidujemy jednak żadnych innych kar - poza nieuwzględnianiem w obsadzie - dodał szef Kolegium Sędziów w rozmowie z "PS".