W zeszłym tygodniu w Monako doszło do podpisania umowy z nowym ważnym sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. PKOl ogłosił, że do grona partnerów dołączyła spółka Zondacrypto z branży kryptowalut. Od nazwy tej firmy będzie się nazywać także siedziba PKOl, Zondacrypto Centrum Olimpijskie (więcej tutaj).
Sprawa pozyskania takiego sponsora okazała się kolejnym źródłem krytyki prezesa Radosława Piesiewicza. Dla wielu obserwatorów to pokłosie konfliktu z byłym ministrem sportu Sławomirem Nitrasem, za kadencji którego wiele spółek skarbu państwa zrezygnowało z finansowania PKOl. Ponadto nie zabrakło głosów, że członkowie zarządu PKOl dowiedzieli się o podpisaniu umowy z mediów.
ZOBACZ WIDEO: Szymon Kołecki zrównał z ziemią freak fighty. "Nie chciałbym przynieść wstydu"
Właśnie w tej sprawie głos zabrał Zbigniew Boniek. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej skrytykował sposób podejmowania decyzji przez prezesa Piesiewicza. Swój wpis na platformie X zatytułował wymownie "Quo Vadis [dokąd zmierzasz - przyp. red.], Polski Komitecie Olimpijski?".
"Podpisanie przez Polski Komitet Olimpijski umowy sponsorskiej z firmą z rynku kryptowalut - Zondacrypto - wywołało falę kontrowersji, których nie można już zbyć milczeniem. Nie chodzi tu o technologię czy branżę, ale o wartości, transparentność i etykę decyzji, które mają fundamentalne znaczenie dla zaufania do całego ruchu olimpijskiego w Polsce" - napisał Boniek.
"Trudno nie uznać, że podpisanie takiej umowy w obecnych okolicznościach jest działaniem niestosownym, nieetycznym i głęboko nieprzemyślanym. Mówimy o kontrakcie na poziomie sponsora generalnego - czyli decyzji, która dotyczy wizerunku całej instytucji, jej autorytetu i pozycji w oczach społeczeństwa" - dodał legendarny piłkarz.
"Zibi" nawiązał do wypowiedzi niektórych działaczy, w tym Adama Małysza dla Polsatu Sport. To właśnie nasz utytułowany skoczek narciarski, obecnie prezes Polskiego Związku Narciarskiego, przekazał, że o podpisaniu umowy z nowym sponsorem dowiedział się z mediów.
"Nie można mówić o wspólnocie i kolegialnym zarządzaniu, gdy najważniejsze decyzje podejmowane są jednostronnie, w wąskim gronie lub poza strukturą dialogu" - stwierdził Boniek.
"Karta Olimpijska przypomina, że ruch olimpijski opiera się na zasadach etyki, uczciwości i społecznej odpowiedzialności. Narodowe Komitety Olimpijskie są zobowiązane, by rozwijać olimpizm w duchu transparentności i szacunku dla tych zasad. Dlatego wybór partnera budzącego poważne wątpliwości reputacyjne stoi w sprzeczności z duchem olimpizmu, nawet jeśli formalnie nie narusza żadnego przepisu" - dodał.
Firma zondacrypto działała wcześniej pod nazwą BitBay. Kontrowersje budził jej założyciel i wieloletni prezes Sylwester Suszek, który zaginął 10 marca 2022 roku w Czeladzi i do dziś nie został odnaleziony. Dziennikarze Superwizjera TVN ujawnili, że wśród głównych udziałowców i wspólników BitBaya znajdowali się ludzie z bogatą przeszłością kryminalną i wyrokami za sutenerstwo, rozboje i wyłudzania podatku VAT (więcej tutaj).
Boniek odniósł się także do słów Piesiewicza, który uważa, że stał się obiektem politycznej zemsty. Jego zdaniem jeśli prezes PKOl twierdzi, że to jego osoba jest powodem braku możliwości pozyskania większej liczby sponsorów, to powinien postąpić jak człowiek honoru i zrezygnować z pełnienia tej funkcji.
"To nie jest droga, którą powinien iść Polski Komitet Olimpijski" - stwierdził były szef polskiej centrali piłkarskiej. "Polski Komitet Olimpijski to nie prezes, to ludzie, którzy od lat pracują na jego autorytet - często po cichu, z pasją, w cieniu wielkich nazwisk. Dla nich, dla sportowców i dla Polski - ruch olimpijski musi odzyskać zaufanie, wiarygodność i moralny kompas" - zakończył swój wpis Boniek.