Obrońca obecnie występuje w zespole Hradec Kralove. Wcześniej przez siedem lat był związany z Rakowem Częstochowa. Z polskim klubem przeszedł drogę od drugiej ligi do PKO Ekstraklasy.
Tomas Petrasek pojawił się na trybunach stadionu Sparty Praga, by oglądać mecz tej drużyny z jego byłym pracodawcą. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego Czech porozmawiał chwilę z dziennikarzem Polsatu Sport. Piłkarz został zapytany o to, jakie ma wspomnienia związane z pobytem w Rakowie.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie Co za strzał! Tak trenuje FC Barcelona
- Najpiękniejsze wspomnienia. Przeszedłem z Rakowem drogą od drugiej ligi do Ekstraklasy i zdobyliśmy mistrzostwo Polski. To kawał drogi i historii, zawsze zostanie w moim sercu - powiedział Petrasek.
Aktualny zespół obrońcy pokonał już w tym sezonie Spartę. 14 września Hradec Kralove wygrał z drużyną z Pragi 2:1. 33-latek przyznał jednak, że trener Marek Papszun nie kontaktował się z nim po to, by porozmawiać o słabościach rywala Rakowa.
- Są takie obszary, w których Raków mógłby zaskoczyć Spartę, ale trener Papszun nie komunikował się ze mną w tej sprawie. Jesteśmy w stałym kontakcie, ale myślę, że ma świetny sztab i zespół techniczno-taktyczny. On będzie gotowy - podsumował Petrasek.