Macedońskie media zgodne ws. meczu Jagiellonii. Piszą o "kradzieży"

PAP/EPA / GEORGI LICOVSKI / Na zdjęciu: bramka Jagiellonii Białystok i screen z derbi.mk
PAP/EPA / GEORGI LICOVSKI / Na zdjęciu: bramka Jagiellonii Białystok i screen z derbi.mk

Jagiellonia Białystok rzutem na taśmę uchroniła się przed porażką ze Skendiją Tetowo w Lidze Konferencji. Macedońskie media wyraziły zdecydowaną opinię o przebiegu tego spotkania, pisząc o "tragedii w 100. minucie".

Przed wyjazdem do Skopje Raków Częstochowa jawił się jako zdecydowany faworyt do zwycięstwa. W pierwszej połowie nie udało się tego pokazać, a dodatkowo po przerwie na prowadzenie wyszła FK Skendija Tetowo. Przez długi czas pachniało więc sensacją, a nawet kompromitacją polskiego zespołu.

W doliczonym czasie emocje na murawie buzowały. Najpierw Jesus Imaz otrzymał drugą żółtą kartę za symulowanie faulu i opuścił boisko. W ostatniej akcji meczu Jagiellonia zdołała się z kolei zmobilizować i przeprowadzić akcję, która dała remis 1:1. Bohaterem zespołu został Sergio Lozano, a po jego trafieniu sędzia zakończył to starcie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co za trafienie. Oddał strzał z ok. 60 metrów

Kibice gospodarzy od razu dali wyraz swojego niezadowolenia. Na trybunach rozbrzmiały bowiem głośne gwizdy, a i piłkarze Skendiji nie kryli ogromnych emocji. Rozżalenie widać też w macedońskich mediach. "Nie wytrzymali ostatniego ataku Jagiellonii: Lozano ukradł Skendiji zwycięstwo w 100. minucie" - skwitował portal derbi.mk.

"Jagiellonia w ostatniej sekundzie ukradła Skendiji zwycięstwo. [...] Skendija może żałować, że była blisko zwycięstwa. Drużyna z Tetowa musiała tylko wytrzymać ostatni atak gości, by świętować. W doliczonym czasie Polacy strzelili jednak bramkę. Obie drużyny rozegrały ciężki mecz, bez wielu szans, a praktycznie najlepsza z nich zadecydowała o podziale punktów" - podsumował serwis kurir.mk.

Na mocne słowa zdecydował się z kolei portal sportstation.mk. "Tragedia w 100. minucie! Jagiellonia z 10 zawodnikami 'ukradła' czyste zwycięstwo Skendiji!" - skwitowano. "Cóż za niesamowity dramat i jak tragiczny koniec dla macedońskiego mistrza! Skendija była zaledwie trzy sekundy od wielkiego, drugiego zwycięstwa w Europie, ale zamiast tego przeżyła prawdziwy szok" - czytamy dalej.

Serwis republika.mk nawiązał nie tylko do gry Jagiellonii, ale też wszystkich polskich zespołów. "Faworyzowana drużyna gości nie pokazała w Skopje prawie nic. Skendija była bardziej konkretna. Drużyny z Polski są trudne, nieatrakcyjne dla oka i zawsze niewygodne" - stwierdzono.

Komentarze (3)
avatar
Paweł Paweł
7.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Tak myślałem jak w komentarzach że ktoś robi kopiuj wklej 
avatar
Jagafan !
7.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Metoda kopiuj/wklej - na umowę o dzieło - im więcej bzdurnych tekstów - tym więcej pieniędzy - zwana literówką :) 
avatar
Zbigniew Urbański
7.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Dziennikarz piszący ten tekst musiał być pod wpływem bo już na początku pomylił Jagę z Rakowem. 
Zgłoś nielegalne treści