W czwartek w Lidze Europy Panathinaikos Ateny mierzył się z Malmoe FF. To drużyna z Grecji była uważana za faworytów tego spotkania, mimo że rozgrywała ten mecz na wyjeździe. W spotkaniu był polski akcent, bowiem w ekipie z Aten występuje Karol Świderski.
Polski napastnik jak dotąd kapitalnie spisywał się w Lidze Europy. W fazie ligowej strzelił aż trzy bramki w trzech meczach i był jednym z czołowych strzelców całych rozgrywek.
ZOBACZ WIDEO: Szymon Kołecki skomentował Tomasza Adamka we freak fightach. "Było mi przykro"
Wcześniej strzelał w spotkaniach przeciwko Young Boys Berno, Go Ahead Eagles i Feyenoord Rotterdam. W czwartek miał znakomitą okazję do przedłużenia swojej serii.
W 20. minucie sędzia podyktował jedenastkę. Do wykonania jedenastki został wyznaczony właśnie Karol Świderski. Polak jednak się nie popisał. Zatrzymał się tuż przed dotknięciem piłki i strzelił bardzo lekko. Bramkarz rywali dostrzegł jego intencję i bez problemu złapał futbolówkę.
Ostatecznie jednak wszystko skończyło się szczęśliwie dla Panathinaikosu. W 85. minucie bramkę na 1:0 strzelił Filip Djuricić. Spotkanie zakończyło się właśnie takim wynikiem.