Hiszpanie oburzeni, Lech reaguje. Tłumaczy się z filmu

PAP/EPA / Juanjo Martin / Na zdjęciu: Ivan Balliu (z lewej) oraz Leo Bengtsson
PAP/EPA / Juanjo Martin / Na zdjęciu: Ivan Balliu (z lewej) oraz Leo Bengtsson

- Nie było z naszej strony intencji ośmieszania czy też deprecjonowania Rayo Vallecano - przekazuje nam Maciej Henszel, menedżera ds. komunikacji Lecha Poznań.

Przed meczem fazy ligowej Ligi Konferencji pomiędzy Rayo Vallecano a Lechem Poznań oburzenie w hiszpańskich mediach wywołał film opublikowany przez oficjalne konto mistrzów Polski w mediach społecznościowych.

Dwuminutowe nagranie przedstawiło zaplecze, jakim dysponuje Rayo: szatnię w starym stylu, pomieszczenia dla trenerów przypominające standardem lata 90, czy choćby niejednolite, kolorowe ręczniki, które piłkarze Lecha otrzymali od gospodarzy, co zazwyczaj się nie zdarza.

Krótki film wzbudził duże emocje wśród kibiców oraz w hiszpańskich mediach. W wywiadzie po meczu także prezes klubu Martin Presa zareagował nerwowo.

- To podłe i nie do zaakceptowania. W tych szatniach przebierali się Cristiano Ronaldo i Lionel Messi i żaden z nich nie miał zastrzeżeń. Żaden zawodnik Lecha Poznań nie dorównuje im pod względem sportowym - powiedział Presa. - Śmianie się z cudzych rzeczy jest godne potępienia - przyznał.

Do słów prezesa Rayo Vallecano odniósł się Maciej Henszel, menedżera ds. komunikacji Lecha Poznań.

- Nie było z naszej strony intencji ośmieszania czy też deprecjonowania Rayo Vallecano. Mamy taką zasadę, że chcemy naszym kibicom przy okazji meczów w europejskich pucharach przybliżyć miejsce, gdzie zagramy - tłumaczy nam pracownik klubu.

- I pokazujemy czy to na stronie internetowej czy też w mediach społecznościowych obrazki z miasta czy też samego stadionu. Tutaj wyszło zupełnie spontanicznie, bo wykorzystując czas przed konferencja prasową koledzy z Lech TV chwycili za aparat i nagrali dwuminutowy filmik z szatni, oddając po prostu jej specyfikę. Wiemy, że materiał odbił się szerokim echem, szczególnie w Hiszpanii, ale raz jeszcze - nie było naszą intencją uderzanie w klub. Zresztą w czwartek przed meczem wyjaśniliśmy to przedstawicielom Rayo i przyjęli to ze zrozumieniem - tłumaczy Maciej Henszel.

Lech Poznań przegrał w czwartkowy wieczór z Rayo Vallecano w fazie ligowej Ligi Konferencji 2:3, mimo że po pierwszej połowie prowadził 2:0.

Komentarze (12)
avatar
Mario
8.11.2025
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
Szatnia,jak szatnia,normalna. Ale twój strój z wypchanymi kieszeniami .O zgrozo !!! 
avatar
Krzysztof Gajewski
7.11.2025
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
To co pokazał Lech na boisku to żenada i przerost formy nad treścią gwiazd z Poznania, śmiech na sali. A film z szatni to kolejny fatalny akcent naszego profesjonalizmu, wyszedł smród bo pan ch Czytaj całość
avatar
❶ ❾ ❶ ❻
7.11.2025
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
Szynszyl musi się jakoś tłumaczyć, ale ten filmik od początku miał wydźwięk prześmiewczy. Jeszcze geniusze wrzucili to przed meczem wiedząc, że za chwilę usiądą przy jednym stole z ludźmi RV. 
avatar
Hejtmistrz
7.11.2025
Zgłoś do moderacji
7
3
Odpowiedz
Hiszpański klub Rano Valekonia okazał się klubem grającym na tym samym poziomie, co klub roznosicieli pizzy z Gibraltaru, a to w zupełności wystarcza na tak zwanego Mistrza Polski spod Swarzędz Czytaj całość
avatar
Lechia Zielona Góra
7.11.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Nie ważne ale was ograli i musicie Z tym żyć 
Zgłoś nielegalne treści