Piszczek zmienia pracę. Borek ma wątpliwości. "Trudne miejsce"

Getty Images / Marcin Golba / Foto Olimpik / Łukasz Piszczek / Mateusz Borek
Getty Images / Marcin Golba / Foto Olimpik / Łukasz Piszczek / Mateusz Borek

Na dniach ma się rozpocząć współpraca Łukasza Piszczka z GKS-em Tychy. Zaskoczony takim obrotem spraw jest Mateusz Borek, który w "Kanale Sportowym" zdradził, że spodziewał się nieco innej drogi byłego reprezentanta Polski.

Na początku listopada w mediach ukazała się zaskakująca informacja, że miejsce trenera w GKS-ie Tychy po zwolnionym Arturze Skowronku zajmie Łukasz Piszczek. Choć nie zostało to jeszcze oficjalne potwierdzone, to wszystko wskazuje na to, że były kadrowicz już 10 listopada obejmie nową posadę (czytaj TUTAJ).

Zaskoczony ścieżką kariery, jaką zdecydował się obrać Piszczek, jest Mateusz Borek. Dziennikarz "Kanału Sportowego" spodziewał się, że 40-latek pozostanie w LKS-ie Goczałkowice, zwłaszcza że nie tak dawno odrzucił ofertę z Widzewa Łódź czy też propozycję bycia członkiem w sztabie szkoleniowym Jerzego Brzęczka w reprezentacji Polski.

ZOBACZ WIDEO: Był centymetry od pustej bramki. Nie uwierzysz, co zrobił

- Dla mnie wybór zastanawiający. Potrzebują tam odbudowy, ale wydaje mi się, że to trudne miejsce do pracy. Niby wszystko się zgadza, wszystko jest, ale jednak wiecznie czegoś brakuje. Wielu trenerów się tam skaleczyło (...). Wydawało mi się, że Łukasz będzie koncentrował na Goczałkowicach, że będzie tam grał i budował strukturę - przyznał Borek.

Dziennikarz domyśla się, dlaczego Piszczek odrzucił wcześniejsze oferty z Widzewa i PZPN. Jego zdaniem spore piętno mogła na nim odcisnąć przygoda w Borussii Dortmund, gdzie sprawował funkcję asystenta trenera Nuriego Sahina.

- (...) Wydaje mi się, że Łukasz nie zgadzał się z niektórymi pomysłami Nuriego Sahina, natomiast jest osobą dobrze wychowaną i prawą, nie mówił publicznie tego, że poukładałby to inaczej. Być może potrzebował odpoczynku po tym, co działo się w Borussii. Teraz uznał, że to dobry czas i dobre miejsce. Myślę, że ważna jest też geografia. Rodzina mieszka w Katowicach. Może przekonuje go komunikacja między Katowicami a Tychami - podsumował Borek.

Dodajmy, że po 15 kolejkach Betclic I ligi GKS Tychy plasuje się na 15. miejscu w tabeli (pierwsze nad strefą spadkową).

Komentarze (3)
avatar
Zdzichochocho
8.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Gościu,odrzucił propozycję Probierza nie Brzęczka 
avatar
Paul Dybala
7.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Tylko nie w tym klubie.... Zgadzam się z Borkiem 
avatar
Cheers
7.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Praca w klubie 1 ligi go zweryfikuje. Od kilku lat, także za sprawą Borka, słyszymy o potencjale Piszczka jako trenera. Nawet już do reprezentacji koledzy dziennikarze go lobbowali. Ja mu życzę Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści