Wojciech Szczęsny ponownie skorzystał na kontuzji podstawowego bramkarza FC Barcelony (w zeszłym sezonie Marca-Andre ter Stegena, w bieżącym Joana Garcii) i wskoczył do pierwszego składu. Polak wielokrotnie ratował swoją drużynę przed utratą goli w trudnych sytuacjach, choć zdarzały mu się też błędy.
Głośno było szczególnie o sytuacji z doliczonego czasu gry w meczu Ligi Mistrzów Club Brugge - FC Barcelona (3:3), kiedy to Romeo Vermant wślizgiem odebrał piłkę Szczęsnemu i wpakował futbolówkę do pustej siatki. Sędzia Anthony Taylor pierwotnie uznał gola, lecz po analizie VAR zmienił decyzję i odgwizdał przewinienie na polskim bramkarzu.
ZOBACZ WIDEO: Bramkarz popisał się kapitalnym trafieniem w Argentynie
Zachowanie byłego kadrowicza trafiło "pod lupę" dziennikarzy "Marki", którzy poświęcili Polakowi cały artykuł.
"Szczęsny to nietypowy bramkarz. Polak, który medytuje przed meczami, jest bardzo spokojnym zawodnikiem, który nie okazuje ani wielkiej radości, ani wielkiego rozczarowania. Przykładowo, poważny błąd bramkarza w środę wieczorem mógł doprowadzić do porażki Barcelony, ale VAR nie uznał gola za faul Vermanta na bramkarzu. Szczęsny cierpliwie czekał na ostateczną decyzję" - zauważono.
"Obraz piłkarzy Barcelony protestujących przeciwko bramce, na którą sędzia początkowo pozwolił, ostro kontrastował z tym, co widział Szczęsny. Stojąc spokojnie we własnym polu karnym, polski bramkarz wskazał na murawę i czekał na analizę VAR. Nie denerwował się ani nie próbował kłócić z sędzią. To bramkarz, który nie daje się ponieść wielkim sukcesom ani nie przejmuje się nadmiernie błędami. Przyjmuje to wszystko z dystansem, być może nawet zbyt spokojnie" - dodano.
Hiszpanie przytoczyli także wypowiedź Szczęsnego, w której zdradził, w jaki sposób radzi sobie z emocjami.
- Wcześnie zrozumiałem, że emocje mi nie pomagają i staram się od nich odłączyć. Zalecałbym wszystkim dużo medytować i pracować nad oddechem. Ćwiczę przed meczem i w przerwie. Ludzie dziwnie na mnie patrzą, bo robię to na środku szatni. Polecam pracę nad oddechem w ekstremalnych warunkach, w zimnie i upale - powiedział.
Przypomnijmy, że Szczęsny z miejscem w podstawowym składzie Barcelony najprawdopodobniej pożegna się po listopadowej przerwie reprezentacyjnej. Wtedy do gry po kontuzji ma powrócić Garcia.