Na rozstanie z Edwardem Iordanescu zanosiło się już od jakiegoś czasu, a pod koniec października były selekcjoner reprezentacji Rumunii przestał pełnić funkcję trenera Legii Warszawa.
47-latek postanowił postanowił opublikować wpis, w którym wyraził swoją wdzięczność za możliwość prowadzenia "Wojskowych".
ZOBACZ WIDEO: Był centymetry od pustej bramki. Nie uwierzysz, co zrobił
"Jestem wdzięczny za możliwość pracy w Legii Warszawa, prestiżowym klubie, z tradycją i wspaniałymi kibicami! Było to doświadczenie trudne, ale fascynujące. Bardzo intensywne, nawet jeśli trwało krócej, niż byśmy sobie tego życzyli" - napisał trener cytowany przez serwis gsp.ro.
Iordanescu podkreślił, że wraz ze sztabem dał z siebie wszystko. Wyraził nadzieję, że wygrana w Superpucharze Polski oraz rywalizacja w Lidze Konferencji przyniosły kibicom radość. Na końcu wpisu zaznaczył, że będzie trzymał kciuki za Legię.
"Było to wyjątkowe doświadczenie i zawsze będę kibicem Legii Warszawa. Życzę wszystkiego najlepszego zawodnikom, z którymi pracowałem. Mam nadzieję, że niesamowita atmosfera, która panuje na trybunach Legii, wkrótce zostanie wynagrodzona wielkimi wynikami, bo na takie bez wątpienia zasługuje" - zakończył.
Na ten moment nie wiadomo, kto zostanie następcą Iordanescu na stanowisku trenera Legii. Rolę tymczasowego szkoleniowca pełni obecnie Inaki Astiz.