Już w pierwszym spotkaniu 12. kolejki francuskiej Ligue 1 była szansa na to, by zobaczyć w akcji Polaka. Jednak Przemysław Frankowski niespodziewanie nie wyszedł w podstawowym składzie Stade Rennais na mecz z Paris FC.
W pierwszej połowie tej potyczki nie działo się zbyt wiele. Jedyne okazje na otworzenie wyniku mieli gospodarze, ale byli nieskuteczni, przez co w premierowej odsłonie rywalizacji nie doczekaliśmy się trafień.
Po zmianie stron działo się znacznie więcej. Paris FC powinno prowadzić od 65. minuty, lecz Ilan Kebbal trafił w słupek. Gospodarze mieli jeszcze okazję w 78. min., ale wówczas bramkarz gości skutecznie interweniował.
Ostatecznie pierwsze trafienie w tej rywalizacji padło w 81. minucie. Wówczas Stade Rennais na prowadzenie wyprowadził Breel Embolo, który oddał płaski strzał, po którym bramkarz miejscowych nie miał szans na skuteczną interwencję.
Od tego momentu przyjezdni bronili wyniku i to przyczyniło się do tego, że w doliczonym czasie gry na boisku pojawił się Frankowski. Polak i jego koledzy ostatecznie utrzymali przewagę, a Quentin Merlin miał jeszcze szansę na to, by dobić rywala.
Ligue 1, 12. kolejka:
Paris FC - Stade Rennais 0:1 (0:0)
0:1 - Breel Embolo 81'
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: mecz przerwany. Trudno uwierzyć, co zrobili piłkarze