Co on zrobił?! Koszmarny błąd polskiego bramkarza

Twitter / Screen / Eleven Sports / Na zdjęciu: Radosław Majecki nie popisał się w meczu z Olympique Marsylia
Twitter / Screen / Eleven Sports / Na zdjęciu: Radosław Majecki nie popisał się w meczu z Olympique Marsylia

Sobotni mecz na Stade Velodrome będzie śnił się po nocach Radosławowi Majeckiemu. Polski bramkarz popełnił fatalny błąd przy pierwszym golu, a ostatecznie Olympique Marsylia wygrał ze Stade Brestois 3:0.

W sobotnim meczu 12. kolejki Ligue 1 Olympique Marsylia nie pozostawił żadnych złudzeń ekipie Stade Brestois 29. Gospodarze planowo wygrali 3:0 i - przynajmniej na jakiś czas - awansowali na pierwsze miejsce w tabeli, wyprzedzając o punkt PSG.

Pomógł - niestety - Radosław Majecki.

Była 24. minuta meczu, a na tablicy wyników bezbramkowy remis. Gospodarze mieli rzut wolny z ok. 25 metrów. Angel Gomes strzelił w miarę mocno, natomiast idealnie tam, gdzie ustawiony był Majecki. Wydawało się, że Polak spokojnie złapie piłkę, jednak popełnił katastrofalny błąd i futbolówka - po rękawicach - wpadła do siatki.

Nie ma dla niego żadnych okoliczności łagodzących. Zresztą Majecki po chwili sam zdał sobie sprawę, co zrobił.

Majecki przebywa w drużynie Brestu na wypożyczeniu z AS Monaco. Dotychczas wystąpił we wszystkich meczach, w których mógł. Opuścił jedynie dwa spotkania, gdy musiał pauzować za czerwoną kartkę.

Zobacz koszmarny błąd Majeckiego:

ZOBACZ WIDEO: Był centymetry od pustej bramki. Nie uwierzysz, co zrobił

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści