Jak na razie gracze Manchesteru City i Liverpoolu w Premier League nie odgrywają głównych ról. Po dziesiątej serii wyżej w tabeli plasowali się gospodarze, którzy od mistrzów Anglii mieli punkt więcej.
Spotkanie od początku toczyło się pod dyktando podopiecznych Pepa Guardioli, którzy wynik powinni otworzyć już w 11. minucie. Jeremy Doku został podcięty przez bramkarza The Reds. Sędzia po analizie VAR wskazał na rzut karny. Do piłki podszedł Erling Haaland, ale jego strzał odbił Giorgi Mamardaszwili!
Miejscowi niezrażeni niepowodzeniem wciąż szukali premierowego traifenia. W 29. minucie Norweg zrehabilitował się. Dośrodkował Matheus Nunes, Haaland uderzeniem głową pokonał golkipera gości.
Prowadząc to gospodarze wciąż byli aktywniejsi. Liverpool jednak miał swój moment w 1. części. W 38. minucie po dośrodkowaniu z kornera piłka znalazła się w bramce City po strzale głową Virgila van Dijka. Jednak po analizie VAR sędzia trafienie anulował. Na spalonym znajdował się jeden Andrew Robertson, który mógł utrudnić interwencję bramkarzowi.
ZOBACZ WIDEO: Bramkarz popisał się kapitalnym trafieniem w Argentynie
W premierowej odsłonie padł jeszcze jeden gol. W doliczonym czasie Nico Gonzalez uderzył z dystansu. Piłka odbiła się od obrońcy i myląc bramkarza znalazła się w bramce.
W 2. części gracze The Reds dość długo zbierali się do ataku. W końcu ruszyli na rywala. W 50. minucie Mohamed Salah minął bramkarza, ale zbyt mocno wypuścił sobie piłkę i obrońcy City zdążyli z interwencją. W 59. minucie bliski kontaktowego gola był Cody Gakpo, który spudłował z pięciu metrów.
Zmarnowana szansa zemściła się w 63. minucie. Wówczas kapitalnym uderzeniem z ok. 22 metrów popisał się Jeremy Doku. Giorgi Mamardaszwili był bez szans na skuteczną interwencję.
Po stracie trzeciej bramki podopieczni Arne Slota przestali wierzyć w możliwość odrobienia strat. Goście częściej rozgrywali piłkę, ale długo niewiele z tego wynikało. Blisko gola przyjezdni byli w 76. minucie, kiedy z dystansu potężnie uderzył Dominik Szoboszlai, Gianluigi Donnarumma zdołał odbić piłkę.
Cztery minuty później Mohamed Salah znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, uderzył obok Donnarummy, ale także obok słupka.
Ostatecznie piłkarze Manchesteru City zakończyli mecz bez strat i w Premier League uciekli Liverpoolowi na cztery punkty i usadowili się na pozycji wicelidera.
Manchester City - Liverpool FC 3:0 (2:0)
1:0 - Erling Haaland 29'
2:0 - Nico Gonzalez 45+3'
3:0 - Jeremu Doku 63'
W 13. minucie Erling Haaland nie wykorzystał rzutu karnego (Giorgi Mamardaszwili obronił).
Składy:
Manchester City: Gianluigi Donnarumma - Matheus Nunes, Ruben Dias, Josko Gvardiol, Nico O'Reilly - Bernardo Silva, Nico Gonzalez, Phil Foden - Rayan Cherki (53' Savinho), Jeremy Doku (74' Omar Marmoush) - Erling Haaland.
Liverpool FC: Giorgi Mamardaszwili - Conor Bradley (83' Joe Gomez), Ibrahima Konate, Virgil van Dijk, Andrew Robertson (56' Milos Kerkez) - Ryan Gravenberch, Alexis Mac Allister (74' Curtis Jones) - Mohamed Salah, Dominik Szoboszlai, Florian Wirtz (83' Federico Chiesa)- Hugo Ekitike (56' Cody Gakpo).
Żółte kartki: Silva, Gonzalez (City) oraz Mac Allister, Jones, Szoboszlai (Liverpool).
Sędzia: Chris Kavanagh.