W niedzielę (9 listopada) Bologna FC rywalizowała z SSC Napoli w ważnym meczu włoskiej Serie A. Obie drużyny są wysoko notowane w ligowej tabeli i mają szansę na grę w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Z tego względu to spotkanie zapowiadało się bardzo interesująco.
W podstawowej "jedenastce" zespołu z Bolonii wybiegł Łukasz Skorupski. Polski bramkarz nie dokończył jednak tego spotkania. Już po kilku minutach do 34-latka zostały wezwane służby medyczne.
ZOBACZ WIDEO: Kołecki skomentował Adamka we freak fightach. "Było mi przykro"
Niestety, kontuzja okazała się na tyle poważna, że trener gospodarzy był zmuszony dokonać zmiany. Skorupski opuścił boisko. W jego miejsce wprowadzony został rezerwowy bramkarz, Massimo Pessina.
"Wielki pech Łukasza Skorupskiego. Polak opuścił boisko już w 8. minucie meczu z powodu urazu" - napisano na profilu stacji Eleven Sports na platformie X.
Skorupski doznał kontuzji, gdy wybijał piłkę. Kamery pokazały, jak poczuł coś w tylnej części uda. Niemal natychmiast złapał się za nogę.
Na razie nie wiadomo, czy problem zdrowotny polskiego golkipera jest poważny. Z pewnością będą potrzebne dodatkowe badania, które Bologna przeprowadzi po zakończeniu spotkania.
Uraz Skorupskiego to zła wiadomość dla Jana Urbana. Selekcjoner powołał bramkarza na zgrupowanie kadry, które rozpocznie się już w poniedziałek (10 listopada). Biało-Czerwoni będą się przygotowywać do meczów z Holandią (14 listopada) i Maltą (17 listopada) w ramach eliminacji do MŚ 2026.
Skorupski stał się pierwszym wyborem Urbana. To on bronił w październikowym meczu z Litwą, który Polska wygrała w Kownie 2:0. Na listopadowe spotkania oprócz niego powołani zostali Bartłomiej Drągowski, Kamil Grabara i Kacper Tobiasz.