Z Legią wygrywa już każdy. Potężna sensacja w Warszawie

PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: piłkarze Legii Warszawa i Bruk-Bet Termaliki Nieciecza
PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: piłkarze Legii Warszawa i Bruk-Bet Termaliki Nieciecza

Fatalna seria Legii Warszawa w PKO Ekstraklasie wciąż trwa. W 15. kolejce stołeczny klub przegrał u siebie z beniaminkiem Bruk-Bet Termaliką Nieciecza 1:2. Dla gości była to pierwsza w historii wygrana przy Łazienkowskiej.

Na niedzielę, 9 listopada zaplanowano wiele ciekawych spotkań w ramach 15. kolejki PKO Ekstraklasy. Na ligowe przełamanie liczyła Legia Warszawa, na której teren przyjechał beniaminek - Bruk-Bet Termalica Nieciecza.

Choć od początku to Legia tworzyła akcje ofensywne, to Termalica nie pozostała bierna. W 24. minucie to właśnie goście byli w stanie niespodziewanie objąć prowadzenie.

ZOBACZ WIDEO: Bramkarz popisał się kapitalnym trafieniem w Argentynie

Wszystko za sprawą Arkadiusza Kasperkiewicza i Krzysztofa Kubicy. Pierwszy z wymienionych zanotował asystę przy trafieniu swojego kolegi z zespołu, który oddał skuteczny strzał głową i otworzył wynik rywalizacji.

Wówczas można było spodziewać się, że Termalica skupi się na kontrach, a Legia będzie dążyć do doprowadzenia do remisu. W pierwszej połowie było jeszcze kilka groźnych akcji ze strony gospodarze, ale nic z nich nie wynikło.

Tymczasem po zmianie stron to przyjezdni powinni prowadzić przynajmniej 2:0. Najpierw Kacper Tobiasz popisał się skuteczną interwencją po strzale Rafała Kurzawy, a krótko po tym pomocnik Termaliki trafił w poprzeczkę. Następnie wielką okazję miał Kamil Zapolnik, ale w ostatnim momencie został zablokowany.

Niewykorzystane okazje przez beniaminka się zemściły. W 73. minucie Ermal Krasniqi dopadł do piłki po rzucie rożnym i oddał strzał, którym ostatecznie udało mu się pokonać golkipera Termaliki.

Wówczas legioniści jeszcze mocniej ruszyli do ataku i wydawało się, że kolejny gol jest tylko kwestią czasu. W 88. minucie rzeczywiście padła bramka, ale dla przyjezdnych. Tyle tylko, że Andrzej Trubeha był na spalonym.

Krótko po tym groźne strzały oddali Ruben Vinagre oraz Artur Jędrzejczyk, ale Adrian Chovan był na posterunku. Legia do końca próbowała zdobyć zwycięskiego gola, a ostatecznie nadziała się na kontrę, po której straciła bramkę.

Trubeha ruszył z piłką i będąc w polu karnym podał do niepilnowanego Sergio Guerrero. Jego strzał obronił jednak Tobiasz, ale przy dobitce Trubehy był już bezradny. Dzięki temu Termalica po raz pierwszy w historii wygrała przy Łazienkowskiej.

PKO Ekstraklasa, 15. kolejka:

Legia Warszawa - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2 (0:1)
0:1 - Krzysztof Kubica 24'
1:1 - Ermal Krasniqi 73'
1:2 - Andrzej Trubeha 90+4'

Żółte kartki: Elitim (Legia) oraz Zapolnik, Kopacz, Guerrero, Kurzawa (Termalica)

Sędzia: Karol Arys.

Komentarze (137)
avatar
Möchоmorek
10.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Słaba drużyna to i przegrywa. Co się dziwić. 
avatar
Michal G
10.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Legia idzie jak burza, niczym ŁKS na zapleczu. Taaakie nazwiska, a wyniki lekko-pół-śmieszne. 
avatar
Nick53
10.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Należy się za to legii...... Za Polskę za demokrację 
avatar
tyszanin
10.11.2025
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
Niepokonane miasto niepokonany klub haha :) 
avatar
Kristoferro
10.11.2025
Zgłoś do moderacji
7
6
Odpowiedz
Nie. Nie wygrywa każdy. Nie wygrała jAdwinia, amikosz, i sraków. 
Zgłoś nielegalne treści