Porażka Legii Warszawa z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza, która znajduje się w strefie spadkowej, bardzo dobrze pokazuje, w jakiej sytuacji jest obecnie zespół Inakiego Astiza, który tymczasowo przejął drużynę po zwolnieniu Edwarda Iordanescu.
Po katastrofie na boisku w wykonaniu zawodników "Wojskowych" na pewno warto wyróżnić kibiców gospodarzy. Cały mecz dopingowali swoich ulubieńców, choć kolejny raz w tym sezonie dali wyraz frustracji, wielokrotnie krzycząc niecenzuralne słowa w kierunku piłkarzy.
ZOBACZ WIDEO: Bramkarz popisał się kapitalnym trafieniem w Argentynie
- Na pewno powinniśmy przeprosić kibiców po takim meczu, bo to wielki wstyd. Wstyd, który nie może się powtarzać, gdy gra się w Legii Warszawa. To trudne i cały czas zbieram myśli, bo musimy coś kompletnie zmienić - powiedział po przegranym spotkaniu Artur Jędrzejczyk.
Legia przegrywała mecz już w pierwszej połowie, jednak w drugiej części spotkania Ermal Krasniqi pokonał bramkarza gości i doprowadził do remisu. Gol Andrzeja Trubehy w 94. minucie pogrzebał jednak nadzieje warszawian nawet na jeden punkt w starciu ze spadkowiczem.
- Nie możemy tracić głowy w ostatniej minucie. Wchodzę wtedy na boisko, wiem, że potrafię grać głową, więc musimy częściej wrzucać piłkę w pole karne, a my zamiast tego gramy wszerz i później ją tracimy. Tak samo było w Pucharze Polski. To skandal, tak być nie może. Może powinniśmy zacząć trenować tutaj, na Legii, bo może mamy za dobrze w LTC - za dużo boisk i wszystkiego dookoła - ostro skomentował formę stołecznej drużyny środkowy obrońca.
Legia od początku tego sezonu nie gra tak, jak oczekiwali kibice i jak zapowiadali to działacze, trener czy zawodnicy. Mimo to do klubu pod koniec okienka transferowego dołączyło wielu dobrych piłkarzy, których nazwiska i CV dawały ogromną nadzieję, że to w końcu będzie mistrzowski sezon po pięciu latach przerwy.
- Na pewno musimy brać większą odpowiedzialność za to, co dzieje się na boisku. Trzeba zobaczyć, ilu zawodników jeździ na reprezentację, więc musimy w końcu przełożyć to na grę, bo dziś, mówiąc szczerze, Termalica miała więcej sytuacji - podsumował "Jędza".
Aktualnie Legia przed listopadową przerwą reprezentacyjną jest na 11. miejscu w tabeli PKO Ekstraklasy i brakuje jej aż 12 punktów do liderującego Górnika Zabrze.