W 15. kolejce PKO Ekstraklasy Legia Warszawa po raz kolejny straciła punkty. W sobotę (9 listopada) stołeczny klub męczył się z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza i ostatecznie musiał uznać wyższość rywala.
Legia przegrywała już od 24. minuty, a w 73. doprowadziła do remisu. Choć miała swoje szanse na to, by objąć prowadzenie, to ostatecznie straciła gola w doliczonym czasie gry po kontrze, którą skończył Andrzej Trubeha.
Tym samym Termalica po raz pierwszy w historii wygrała przy Łazienkowskiej. Z kolei dla Legii było to już piąte spotkanie z rzędu w PKO Ekstraklasie, w którym nie zdobyła kompletu punktów.
Mecz ten z perspektywy trybun obserwował Jacek Magiera. Warto dodać, że jest on łączony z powrotem do klubu w roli szkoleniowca. "48-letni trener w towarzystwie Dariusza Mioduskiego, Michała Żewłakowa i Friediego Bobicia ogląda z trybun mecz stołecznej drużyny z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza" - przekazał portal meczyki.pl.
Warto dodać, że to samo źródło w ostatnich dniach poinformowało, że Polski Związek Piłki Nożnej nie otrzymał sygnałów o zainteresowaniu jego osobą. Magiera jest obecnie asystentem selekcjonera Jana Urbana i w przypadku odejścia potrzebowałby zgody PZPN.
ZOBACZ WIDEO: Bramkarz popisał się kapitalnym trafieniem w Argentynie