Na początku meczu Celta Vigo napytała sobie problemów. Były zawodnik FC Barcelony Marcos Alonso interweniował ręką w polu karnym po strzale z dystansu. Kibice musieli uzbroić się w cierpliwość, ale po analizie VAR sędzia wskazał na wapno.
Do rzutu karnego został wyznaczony Robert Lewandowski, który niedawno uporał się z problemami zdrowotnymi i w niedzielny wieczór znalazł się w podstawowym składzie "Blaugrany".
ZOBACZ WIDEO: Był centymetry od pustej bramki. Nie uwierzysz, co zrobił
Lewandowski bez charakterystycznego nabiegu zdecydował się na uderzenie w prawy dolny róg. Ustawiony między słupkami Ionut Radu wyczuł intencje 37-latka, lecz ten silnym strzałem przełamał ręce bramkarza Celty.
Snajper FC Barcelony i reprezentacji Polski wraca na właściwe tory. W tym sezonie La Ligi Lewandowski ma na koncie już dziewięć występów oraz pięć bramek. Jego przełamanie jest dobrym prognostykiem przed zgrupowaniem kadry narodowej.
Radość podopiecznych Hansiego Flicka nie trwała długo. W 12. minucie Celta przeprowadziła składną akcję. Sergio Carreira wykorzystał asystę Borjy Iglesiasa i pokonał Wojciecha Szczęsnego, doprowadzając do wyrównania.