To nie są udane dni dla Legii Warszawa i Lecha Poznań. Mistrzowie Polski prowadzili w Gdyni, ale w 55. minucie z boiska usunięty został Timothy Ouma. Arka wykorzystała to momentalnie, trzy gole strzelił Edu Espiau i trzy punkty zostały nad morzem.
W czwartek natomiast Kolejorz przegrał na wyjeździe z Rayo Vallecano w Lidze Konferencji, mimo iż prowadził w Hiszpanii 2:0. Druga połowa była jednak katastrofalna dla Lecha, który stracił trzy gole.
Jeszcze gorzej spisała się Legia Warszawa, która w tym sezonie zawodzi na całej linii. Najpierw stołeczni przegrali z NK Celje, a potem skompromitowali się u siebie z najsłabszą drużyną w PKO Ekstraklasie - Bruk-Bet Termalica Nieciecza, przegrywając 1:2.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co oni zrobili! Niesamowity gol w ósmej sekundzie
Po spotkaniach eksperci nie zostawili na naszych pucharowiczach suchej nitki. Z postawy Lecha i Legii zakpił m.in. Wojciech Kowalczyk.
"Kibice Legii i Lecha mogą sobie piątki przybić po ostatnim tygodniu" - napisał były reprezentant Polski na platformie X.
Lech Poznań z dorobkiem 21 punktów zajmuje 8. miejsce w tabeli. Jeszcze gorzej spisuje się Legia, która ma tylko 17 "oczek" i 11. lokatę.