Transferowy hit. Łukasz Piszczek trenerem polskiego klubu

Getty Images / Patrick Smith / Na zdjęciu: Łukasz Piszczek
Getty Images / Patrick Smith / Na zdjęciu: Łukasz Piszczek

To już informacja oficjalna. Łukasz Piszczek został nowym trenerem GKS-u Tychy. Były reprezentant Polski zastąpił na stanowisku zwolnionego niedawno Artura Skowronka.

Za nami szesnaście kolejek w Betclic I lidze i GKS Tychy jest sklasyfikowany na 16. miejscu. Drużyna, która w poprzednim sezonie do końca biła się o grę w barażach o Ekstraklasę, w obecnych rozgrywkach spisuje się fatalnie i prawdopodobnie będzie już do maja zaangażowana w walkę o utrzymanie.

28 sierpnia pracę stracił Artur Skowronek. W ostatnich dniach za wyniki zespołu odpowiadali Michael Chojnicki i Marcin Paczkowski, ale wyniki nie uległy zmianie. Ostatnie jedenaście meczów GKS-u to dziesięć porażek i jeden remis. Ostatnia wygrana? 21 sierpnia.

W środę GKS oficjalnie potwierdził, że nowym trenerem tyskiej drużyny został Łukasz Piszczek. Były reprezentant Polski podpisał kontrakt do 30 czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.

- W ciągu ostatnich tygodni nasze rozmowy były niezwykle pozytywne i jestem przekonany, że zatrudnienie Łukasza to ogromny krok naprzód dla naszego klubu. Jego filozofia piłkarska i styl przywództwa idealnie wpisują się w naszą długoterminową wizję dla GKS-u - mówi członek zarządu Maximilian Kothny.

ZOBACZ WIDEO: Był centymetry od pustej bramki. Nie uwierzysz, co zrobił

Dotychczas Piszczek był grającym trenerem trzecioligowego LKS-u Goczałkowice Zdrój. Z klubem pożegnał się w sobotnim spotkaniu ze Skrą Częstochowa (rozegrał pełne 90 minut, padł remis 1:1). Wcześniej przez pół roku pełnił rolę asystenta Nuriego Sahina w Borussii Dortmund.

Przed Piszczkiem półtora tygodnia pracy podczas przerwy reprezentacyjnej. Na ławce GKS-u oficjalnie zadebiutuje 22 listopada przy okazji wyjazdowego spotkana ze Stalą Rzeszów.

- Cieszę się z rozpoczęcia nowego etapu na mojej trenerskiej drodze. Przez ostatnie lata przygotowywałem się do pracy trenerskiej i dziś mogę rozpocząć ją w miejscu, które ma duży potencjał i ambicje. GKS Tychy to klub z zapleczem, historią i pasją kibiców. Chcę wspólnie z zespołem zbudować solidne fundamenty pod długofalowy rozwój. Wierzę w codzienną pracę, konsekwencję i odpowiedzialność - powiedział Piszczek.

Jego asystentami będą Przemysław Gomułka i Robert Góralczyk. Ten drugi pracę rozpocznie 1 grudnia ze względu na zobowiązania kontraktowe.

- W krótkiej perspektywie naszym celem będzie ustabilizowanie formy drużyny i wyselekcjonowanie odpowiednich wzmocnień do składu na zimę. Wspólnie z Łukaszem i jego sztabem położymy solidne fundamenty, na których będziemy chcieli oprzeć przyszłość naszego klubu. Od naszego pierwszego spotkania było jasne, że Łukasz widzi ogromny potencjał w GKS-ie Tychy i wierzy w ten projekt. Jestem dumny, że udało nam się przekonać go do dołączenia do naszego projektu. Chciałbym również podziękować naszym udziałowcom za umożliwienie tego ruchu. Cały klub jednomyślnie popiera tę decyzję, wierząc w naszą przemianę i przyszłość, którą wspólnie budujemy - tłumaczy Kothny.

Komentarze (17)
avatar
Robert1982.
13.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
wypad z ta ciotą! z niego taki trener jak z mrowki kosmonauta! mierny pilkarzyk ktorego juz nikt nigdzie nie chce zaczal sie bawic w trenera! won z tym DZBANEM!!!!!! 
avatar
ROBERT KARBOWNIK
13.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Gdzie ta bomba
Pseudo dziennikarze mają dziwną przypadłość wyolbrzymiwnia zdarzeń.
Czytaj całość
avatar
Jerzy Łuczak
13.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
......... skowronek odfrunął .. jest Piszczek ... wielki piłkarz .. a jaki trener ... okaże się .. 
avatar
zbych22
12.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Standardowe ble ble ble. Tak mówią wszyscy działacze i nowo obsadzeni trenerzy. Każdy nowy trener widzi w drużynie wielki potencjał,który nie wiadomo dlaczego po kilku meczach przestaje istnieć Czytaj całość
avatar
Ryszard Kiwatrowski
12.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Zmiany trenerów nic nie dają, kryzys każdy klub przechodzi w sezonie, tylko przełamanie cos daje, w końcu to kopacze grają a nie trener 
Zgłoś nielegalne treści