Sytuacja dotyczy okresu, gdy Andreas Schjelderup był piłkarzem duńskiego klubu FC Nordsjaelland. Latem 2020 roku napastnik związał się z tą ekipą kontraktem, ale potem został sprzedany do Benfiki. Portugalski klub wypożyczył młodego Norwega do tej duńskiej drużyny na sezon 2023/2024.
Jak przekazał serwis VG.no, 21-letni Schjelderup opublikował w sobotę wieczorem wpis, w którym ujawnił, że został objęty postępowaniem na mocy duńskiego kodeksu karnego, paragrafu 235, dotyczącego posiadania lub rozpowszechniania materiałów o treści seksualnej przedstawiających osoby niepełnoletnie.
ZOBACZ WIDEO: Kołecki skomentował Adamka we freak fightach. "Było mi przykro"
"Otrzymałem krótkie wideo i wysłałem je dalej do znajomego, nie zdając sobie sprawy, co przedstawia. Gdy uświadomiono mi, o co chodzi, natychmiast je usunąłem" - wyjaśnił zawodnik.
Sprawa trafi do sądu jeszcze w listopadzie i - jak informują duńskie media - będzie prowadzona jako postępowanie z przyznaniem się do winy. Schjelderup przekazał, że współpracował z policją od początku śledztwa i spodziewa się wyroku w zawieszeniu. "Biorę pełną odpowiedzialność. To, co zrobiłem, było nielegalne i nie do zaakceptowania" - napisał piłkarz.
Zawodnik przeprosił wszystkich, którzy mogli zostać dotknięci jego zachowaniem - w tym rodzinę, przyjaciół, klub, reprezentację i kibiców. "Wstydzę się i jest mi naprawdę przykro. To nie odzwierciedla tego, kim jestem jako człowiek" - dodał w emocjonalnym oświadczeniu, określając zdarzenie jako "głupi, jednorazowy błąd".
Do sprawy odniósł się także selekcjoner reprezentacji Norwegii, Stale Solbakken. "Andreas rozmawiał ze mną o tym w piątek. To był bardzo głupi czyn ze strony młodego zawodnika. Cieszę się, że przyznał się do winy, współpracował z władzami i bierze konsekwencje na siebie. Mam pełne zaufanie, że wyciągnął z tego lekcję" - przekazał trener w oświadczeniu dla VG.
Na zakończenie swojego wpisu Schjelderup wystosował apel: "Nie oglądajcie ani nie udostępniajcie filmów o nielegalnej lub obraźliwej treści. To przestępstwo - mam nadzieję, że inni nauczą się na moim błędzie".
Tymczasem przed reprezentacją Norwegii ostanie mecze w ramach eliminacji do MŚ 2026. Już w czwartek (13 listopada) Skandynawowie zmierzą się z Estończykami, a trzy później (16 listopada) zagrają na wyjeździe z Włochami. Zwycięstwo z Estonią w zasadzie zagwarantuje Norwegii awans na mundial.