Nie zostawił suchej nitki na Neymarze. "Wstyd"

Getty Images / Daniel Castelo Branco/Eurasia Sport Images / Na zdjęciu: Neymar
Getty Images / Daniel Castelo Branco/Eurasia Sport Images / Na zdjęciu: Neymar

Neymar wrócił do gry po kontuzji, ale jego Santos coraz bardziej pogrąża się w chaosie. Słynny klub może znów spaść do drugiej ligi. - Wyszedłeś w pierwszym składzie i nic nie grałeś - stwierdził w mocnych słowach były brazylijski piłkarz Neto.

W tym artykule dowiesz się o:

W grudniu 2024 roku FC Santos powrócił do brazylijskiej ekstraklasy po rocznym pobycie w Serie B. Macierzysty klub legendarnego Pelego bardzo chciał uniknąć powtórki, czyli ponownego spadku. M.in. w tym celu został sprowadzony w styczniu 2025 roku Neymar.

Niedawno 33-latek powrócił do gry po kontuzji uda. Jego Santos bardzo teraz potrzebuje punktów, ponieważ jest zaangażowany w walkę o utrzymanie w Serie A.

ZOBACZ WIDEO: Kołecki skomentował Adamka we freak fightach. "Było mi przykro"

Tymczasem Neymar po raz kolejny znalazł się w ogniu krytyki. Choć wciąż marzy o grze na mundialu w 2026 roku, jego forma daleka jest od oczekiwanej. Jak podaje "AS", brazylijska gwiazda zawiodła w przegranym meczu z Flamengo (2:3), a po zmianie przez trenera Juana Pablo Vojvodę okazała frustrację. Co znamienne - po zejściu Neymara Santos zdołał zdobyć dwa gole.

Były piłkarz Neto nie miał litości dla napastnika, krytykując go w programie Radio Craque Neto. - Nic nie zagrałeś, do cholery! Tylko chodziłeś po boisku. Pojechałeś na Formułę 1, spotkałeś się z kierowcami w Rio de Janeiro, potem wyszedłeś w pierwszym składzie i nic nie grałeś. To wstyd dla piłki nożnej! - grzmiał.

- Santos strzelił dwa gole, kiedy wszedł Junior i reszta. Gdyby nie wystawił tego samego składu, który grał w drugiej połowie, może by wygrali? A może chociaż zremisowali? - pytał retorycznie Neto, gdy analizował przebieg meczu.

Były zawodnik Corinthians nie zakończył na tym swojej krytyki. Skierował się także bezpośrednio do fanów Santosu. - Dopóki wy, kibice Santosu, będziecie wierzyć, że ten facet poprowadzi was do chwały, spadniecie do drugiej ligi. To wina prezesa i Neymara, waszego idola. Widzicie, jak inaczej gra Santos bez niego - dodał.

Po porażce z Flamengo Santos znalazł się w strefie spadkowej. Zespół zajmuje 17. miejsce w tabeli z dorobkiem 33 punktów w 32 spotkaniach, dwa mniej od Vitorii, która plasuje się na 16. pozycji (ostatniej dającej utrzymanie). Santos ma jednak do rozegrania zaległy mecz z Palmeiras.

Komentarze (9)
avatar
Grzegorz Chomać
11.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Aha. to jak był kontuzjowany to wszystko wygrywali??? To że z Neymara zostało tylko nazwisko to jedno, ale to że po kontuzji nikt nie jest w topowej formie to chyba oczywiste.A Santos czy z nim Czytaj całość
avatar
Lord Borsuk
11.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Tak to jest jak penis zastępuje facetowi rozum. 
avatar
Q-B-A
11.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Piłkarze z Brazylii niestety pokazują często że imprezy są ważniejsze od piłki.... Ile mogli by oni osiągnąć więcej jak by więcej uwagi przywiązywali do treningów... 
avatar
Nawróćcie sie
11.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Czego od niego wymagać. Ostatnie lata, to pasmo kontuzji Neymara. On już nigdy nie będzie w swoim prime 
avatar
footyballer
11.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Zgłoś nielegalne treści