W niedzielę (9 listopada) Bologna FC wygrała z SSC Napoli 2:0 w meczu dwóch czołowych zespołów Serie A. W pierwszej "11" wybiegł Łukasz Skorupski, ale polski bramkarz szybko zszedł z murawy z powodu kontuzji.
34-latek poczuł ból mięśnia tylnej części uda. Kamery pokazały, jak z grymasem bólu złapał się za nogę. Ostatecznie nie był w stanie kontynuować gry, dlatego już po ośmiu minutach został zmieniony (więcej tutaj).
ZOBACZ WIDEO: Kołecki skomentował Adamka we freak fightach. "Było mi przykro"
Tymczasem włoskie media przekazały, że Skorupski jest już po badaniach. Dziennik "La Gazzetta dello Sport" przekazał, że w Bolonii liczono na to, że polski golkiper będzie pauzować przez 3-4 tygodnie. Wygląda jednak na to, że ten okres wydłuży.
"Pojawiły się pierwsze doniesienia dotyczące Łukasza Skorupskiego, według których czeka go około półtora miesiąca przerwy - od 30 do 45 dni" - przekazał słynny włoski dziennik sportowy.
Skorupski przeszedł badanie rezonansem magnetycznym we wtorek. Na razie klub nie wydał oficjalnego komunikatu w jego sprawie.
Kontuzja sprawiła, że Skorupski musiał zrezygnować z występu w reprezentacji Polski, która zmierzy się z Holandią (14 listopada) i Maltą (17 listopada) na zakończenie fazy zasadniczej eliminacji do MŚ 2026. W ostatnim czasie był on pierwszym wyborem selekcjonera Jana Urbana.