Dlatego wizyta w USA była tajemnicą? "Spekulacje się potwierdziły"

Twitter / Robert Lewandowski (Instagram/@_rl9), w kółku Janusz Michallik (X/ @JanuszMichallik)
Twitter / Robert Lewandowski (Instagram/@_rl9), w kółku Janusz Michallik (X/ @JanuszMichallik)

Wizyta Roberta Lewandowskiego w Nowym Jorku nie tylko wzbudziła kontrowersje, ale też wywołała spekulacje na temat przyszłości piłkarza. - To jeszcze nie czas na MLS - mówi WP SportoweFakty Janusz Michallik, komentator ESPN.

Robert Lewandowski tuż przed przerwą reprezentacyjną strzelił trzy gole w meczu z Celtą Vigo i udowodnił, że odsyłający go na emeryturę krytycy się mylili. Pokazał też, że cztery tygodnie po ostatnim urazie nie ma już śladu.

- Zawsze darzyłem Roberta ogromny szacunkiem. Niekiedy go krytykowałem, ale czasami taka jest rola dziennikarza. Nie byłem zwolennikiem jego wszystkich posunięć. Zdarzało się także, że ocena niektórych sytuacji nie należała do najłatwiejszych. Niemniej wraz z upływem czasu, ten szacunek do Roberta tylko rósł. On udowodnił mi, że od krytyki, nawet uzasadnionej, może minąć chwila i odpowiada na nią czymś niesamowitym. To taki typ zawodnika - mówi WP SportoweFakty Janusz Michallik.

Były gracz Gwardii Warszawa dodaje, że "Lewy" to fenomen na skalę światową. - Po prostu pan piłkarz, którego znają wszyscy. Ostatni występ z Celtą Vigo jest tego znakomitym przykładem. Ledwo co wraca po kontuzji i strzela hat-tricka. W dodatku w takim wieku. Nie bez kozery często porównuje się go do Cristiano Ronaldo albo Leo Messiego, biorąc pod uwagę minioną dekadę. Piłkarzy tego formatu jest na świecie niewielu, a Robert wciąż to ma - zaznacza.

ZOBACZ WIDEO: Bramkarz popisał się kapitalnym trafieniem w Argentynie

Unikatowe wydarzenie i plejada kontrowersji

Nim zjawił się w Warszawie, Lewandowski poleciał do Nowego Jorku, by z okazji Narodowego Święta Niepodległości uroczyście podświetlić na biało-czerwono Empire State Building. To wzbudziło kontrowersje, ponieważ przez to wydarzenie Lewandowski zameldował się na zgrupowaniu reprezentacji z opóźnieniem.

- To wynikało trochę z braku informacji. Ale jeśli nie masz informacji, to powinieneś się wypowiadać? Nie chcę oceniać ani nikogo atakować. To jest prawo dziennikarzy. Mam zbyt wiele fajnych rzeczy w swoim życiu, żeby się przejmować takimi komentarzami - powiedział Lewandowski podczas konferencji prasowej.

Typowanie
Jaki będzie wynik do 90 minuty meczu?
Polska
:
Typuj wynik
Holandia
Typowanie zakończy się za:
Swoje typy znajdziesz w Panelu Kibica
Trwa ładowanie...

"Lewy" utrzymywał powód wyjazdu w tajemnicy do samego końca. - Podchodziłem ostrożnie do tej sytuacji, która mogła wzbudzać pewne kontrowersje. Okoliczności nie były sprzyjające. Robert Lewandowski jest kapitanem reprezentacji Polski, podróż do Stanów Zjednoczonych należy do wyczerpujących, dodatkowo trwa zgrupowanie, a w piątek gramy z Holandią - mówi mieszkający od 40 lat w USA Michallik.

- Miałem jednak z tyłu głowy, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, iż ta podróż ma jakieś drugie dno. Spekulacje się potwierdziły. Faktycznie można się zastanawiać, czemu opinia publiczna dowiedziała się o tym zbyt późno. Być może chodziło o to, aby nie psuć tego wyjątkowego momentu niefortunnymi komentarzami, podyktowanymi wcześniej wspomnianymi niekorzystnymi okolicznościami - dodaje 44-krotny reprezentant USA.

Nasz rozmówca nie ma cienia wątpliwości, że "Lewy" postąpił słusznie, przyjmując zaproszenie. - Gdybym był Robertem, podjąłbym taką samą decyzję. To coś wielkiego i nie zdarza się często. Jest naszym znakomitym ambasadorem. Empire State Building w biało-czerwonych barwach robi wrażenie. Z kolei dla samego piłkarza to wielki zaszczyt, biorąc udział w ceremonii ich włączenia - stwierdza.

"Jeszcze nie czas"

Kontrakt Lewandowskiego z Barceloną wygasa w czerwcu przyszłego roku, a po MŚ 2026 boom na soccer w USA wzrośnie. Dlatego wizyta "Lewego" w Nowym Jorku wywołała spekulacje na temat przyszłości kapitana reprezentacji Polski. Czy to fundament pod przyszły transfer do jednego z klubów Major League Soccery?

- Tej wycieczki w ogóle nie łączyłbym z potencjalnymi przenosinami do MLS. To dwa osobne tematy - ucina dobrze znający realia MLS Michallik, ale dodaje: - Nie mówię, że taki transfer nie miałby kiedyś racji bytu. Tylko skoro Robert strzela trzy gole w meczu La Liga, to chyba oznacza, że jeszcze nie czas.

- Z drugiej strony czas leci. Wykładanie wielkich pieniędzy za 40-latka może nie być opłacalne dla klubów ze Stanów Zjednoczonych. To jednak biznes. Zobaczymy, jaką Robert obierze ścieżkę - podsumowuje Michallik.

Mecz el. MŚ 2026 Polska - Holandia w piątek, o godz. 20:45. Relacja NA ŻYWO w WP SportoweFakty. Transmisja w TVP 1 i TVP Sport.

Bogumił Burczyk, dziennikarz WP SportoweFakty

Komentarze (43)
avatar
zychu
13.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Fenomenem jest że za darmo kolejki chętnych nie ma a przecież to najlepszy rezerwowy świata. 
avatar
empatyk
13.11.2025
Zgłoś do moderacji
14
0
Odpowiedz
@Szczery1980: ja też powiem ci szczerze: każdy nieudacznik z niskim IQ próbuje poprawiać swoje ego hejtem na rodaka który odnosi sukcesy. Przyjmij wyrazy współczucia. 
avatar
Szczery 1980
13.11.2025
Zgłoś do moderacji
11
0
Odpowiedz
Muszę szczerze powiedzieć, że im bardziej spada mi IQ (już mam poniżej 50) tym bardziej wzrasta moja zawiść do inteligentnego, sławnego i bogatego Lewandowskiego. 
avatar
Chris XXXXXXX
13.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
czyli inaczej mowiac grajac w mls bedzie emerytura 
avatar
Marcin Mossakowski
13.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Co za wypociny i z tego, ze był w NY a ja byłem w Ciechocinku na fajfach. Artykuł tragedia!!! 
Zgłoś nielegalne treści