Tej postaci nie trzeba nikomu przedstawiać. Dariusz Szpakowski od czterech dekad komentuje wydarzenia ze światowych boisk. Wielu Polaków przez lata nie wyobrażało sobie transmisji telewizyjnych bez jego głosu. Stał się więc postacią legendarną.
Szpakowski był gościem u Kuby Wojewódzkiego w telewizji TVN. W pewnym momencie został zapytany o to, czy miał taką sytuację, gdy zabrakło mu słów. Wówczas wieloletni komentator opowiedział historię z 2007 roku, gdy reprezentacja Polski pokonała Belgię 2:0 na Stadionie Śląskim w Chorzowie i awansowała na Euro 2008.
ZOBACZ WIDEO: Kołecki skomentował Adamka we freak fightach. "Było mi przykro"
- Gramy z Belgią. Końcówka, nakręcone, opowiadam: "no o tym marzyliśmy, jesteśmy, wreszcie". I czuję, że ktoś mi się opiera o plecy. (...) Raptem zostałem wybity z uderzenia. Odwracam się, a młody chłopak opiera się mi o plecy, a ojciec mu robi zdjęcie - relacjonował Szpakowski.
Komentator był wówczas na antenie, dlatego musiał zachować spokój. Nie wytrzymał jednak, gdy transmisja została już zakończona. Wtedy między nim a ojcem dziecka wywiązała się dyskusja i padły nawet wulgaryzmy.
- Skończyłem antenę, odwracam się, mówię: "ku**a, czy Pana po****ło?". A o gościu mówi: "ja to nagrywam". Niech pan nagra swoją głupotę. Ja mówię: "ja mogę z pana synem stanąć 100 razy i 100 zdjęć zrobić". Mówię: "panie, pracuję dla paru milionów ludzi, czy pan ma tego świadomość?" - dodał Szpakowski.
Cała sytuacja zakończyła się jednak pozytywnym akcentem. Jak przekazał Wojewódzkiemu nasz komentator, kibic zdecydował się przeprosić Szpakowskiego.