Minionego lata w Białymstoku rozgrywała się telenowela pt. "Czy Afimico Pululu odejdzie z Jagiellonii?".
Ostatecznie został. Jak dotąd rozegrał w obecnym sezonie 22 mecze i strzelił 10 goli.
Problem w tym, że jego kontrakt z białostockim klubem obowiązuje jedynie do 30 czerwca 2026 roku. W dalszym ciągu nie złożył podpisu pod nową umową, więc jest łakomym kąskiem.
Już od 1 stycznia będzie mógł bez przeszkód negocjować z innymi klubami, nie pytając Jagiellonii o zgodę.
Piotr Wołosik w programie "Ofensywni" spekuluje, że przygoda Pululu z Jagiellonią zakończy się 30 czerwca przyszłego roku. - Prawdopodobnie tak to się zakończy. Na dziś zdecydowanie powiedziałbym, że Pululu odejdzie - powiedział dziennikarz.
Dodał też, że Raków Częstochowa delikatnie sonduje temat.
Siedzący obok Łukasz Olkowicz rzucił inny, dość sensacyjny kierunek. Otóż o Pululu stara się też... Wieczysta Kraków. Aby jednego do tego doszło, Wieczysta musi najpierw awansować do Ekstraklasy. Pieniądze nie są żadną przeszkodą, natomiast trudno sobie wyobrazić, by czołowy napastnik w polskiej lidze miał schodzić o szczebel niżej.
Wszystko wskazuje jednak na to, że to ostatnie miesiące Pululu w barwach Jagiellonii.
ZOBACZ WIDEO: Był centymetry od pustej bramki. Nie uwierzysz, co zrobił