Na papierze Holandia jest zdecydowanym faworytem piątkowego meczu z Polską na PGE Narodowym.
Ranking FIFA jest tutaj bezwzględny - "Pomarańczowi" są sklasyfikowani na szóstym miejscu, Polska na trzydziestym trzecim.
Ale przecież w debiucie Jana Urbana było podobnie.
4 września 2025 roku, Rotterdam. Holandia miała roznieść Polskę, a skończyło się remisem 1:1.
- Wyciągamy dosyć dużo fragmentów z tego spotkania i pokazujemy je zawodnikom na odprawach. Być może w głowie bardziej utrwala się początek, gdy zepchnęli nas do defensywy. Faktycznie tak było, ale czym dalej w las, tym z naszej strony wyglądało to zdecydowanie lepiej - mówił Urban na konferencji prasowej.
- Chciałbym widzieć drużynę stawiającą kolejny krok. Drużynę, która potrafi dłużej utrzymać się przy piłce niż w Holandii, żebyśmy nie czekali tylko i wyłącznie na kontrataki, natomiast odpowiedź dostaniemy w piątek. Zobaczymy też na ile pozwoli nam przeciwnik, a na ile my wykorzystamy momenty, w których będziemy mogli to zrobić - dodał selekcjoner.
ZOBACZ WIDEO: Bramkarz popisał się kapitalnym trafieniem w Argentynie
- Chciałbym żebyśmy zrobili kolejny krok pod względem gry. Wychodzę z założenia, że jeśli dobrze grasz, jesteś bliżej zwycięstwa - podkreślił trener Urban.
Przy okazji nie zakłamywał rzeczywistości. Potwierdził to, o czym wszyscy mówią - Holandia jest lepsza piłkarsko.
- Muszę być szczery - różnica jakościowa jest duża. Wystarczy spojrzeć, gdzie grają ci zawodnicy. W jednym meczu możesz sprawić niespodziankę. Patrząc globalnie na Holandię i Polskę - niestety - jest dosyć duża różnica, ale mecz w Rotterdamie pokazuje, że można powalczyć - mówi Urban.
- Ale jeśli miałbym powiedzieć, że dziś jesteśmy już tak silni, że możemy w każdym meczu z Holandią grać jak równy z równym, to nie. Na dziś oni mają zdecydowanie większy potencjał. Samo miejsce w rankingu to potwierdza. Co nie oznacza, że nie chcemy nawiązać równorzędnej walki i naszą strategią, naszym sposobem chcemy im jak najbardziej utrudnić życie. Wydaje mi się, że oni są w stu proc. pewni, że mają awans w kieszeni. Jeżeli tak myślą i choć troszeczkę nas zlekceważą, nawet niechcący, to chciałbym, żebyśmy umieli to wykorzystać - podkreślił selekcjoner polskiej kadry.
Początek meczu Polska - Holandia w piątek o godz. 20.45.