Jan Urban już wie, kto stanie w bramce reprezentacji Polski przy okazji piątkowego meczu z Holandią w eliminacjach mistrzostw świata pod nieobecność kontuzjowanego Łukasza Skorupskiego.
- Decyzja jest podjęta, ale dzisiaj nie chcę się nią dzielić. Dowiecie się jutro - powiedział selekcjoner na konferencji prasowej.
Opcje są dwie: Kamil Grabara lub Bartłomiej Drągowski, bo raczej trudno sobie wyobrazić Kacpra Tobiasza czy powołanego awaryjnie Mateusza Kochalskiego.
Dylematy są też w środku pola oraz w defensywie. Przypomnijmy, że przeciwko Holandii nie będą mogli wystąpić wykartkowani Bartosz Slisz i Przemysław Wiśniewski, a także kontuzjowany Jan Bednarek.
- Nie jest tajemnicą, że na pewno zagrałby Skorupski. Mamy dużo dyskusji w sztabie na temat obsady linii obrony - kto zagra, w jakim ustawieniu. Z tym musimy sobie poradzić. I lepiej, że dzieje się to teraz niż w tzw. meczach o wszystko - podkreślił trener Urban.
ZOBACZ WIDEO: Był centymetry od pustej bramki. Nie uwierzysz, co zrobił
Przy okazji selekcjoner rzucił krótkie "nie", w odpowiedzi na pytanie, czy myślał o zmianie ustawienia.
W narodzie pojawiły się jednak obawy o brak powołania dla klasycznego defensywnego pomocnika na Holandię, gdy wiadomo było, że nie będzie mógł zagrać wspomniany Slisz.
- Dla jednego jest to ryzyko, dla innego obrany kierunek. Brak powołania dla "szóstki" nie był problemem, natomiast każdy ma prawo do oceny, że być może nie znalazłem nikogo takiego na poziomie reprezentacyjnym. Chcemy spróbować czegoś innego, poza tym ta sytuacja ma miejsce w jednym spotkaniu, bo w kolejnym już będziemy mieli Slisza do dyspozycji. Nie widzę w tym problemu - powiedział Urban.
Selekcjoner odniósł się też do powołania grającego w Serie B Bartosza Bereszyńskiego, a nie grającego w Serie A Sebastiana Walukiewicza.
- Po pierwsze to są decyzje trenerskie. Jeden trener woli zawodnika o takiej charakterystyce. Walukiewicz ostatnio gra na prawej obronie, a my tę pozycję mamy zabezpieczoną i nie potrzebujemy tam zawodnika. Mógłby zagrać na pozycji prawego środkowego stopera, natomiast zdecydowałem inaczej. Walukiewicz mógł tutaj być. Ale nie jest - dodał Urban.
Początek meczu Polska - Holandia w piątek o godz. 20.45.