Anglia miała już zapewniony awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata, ale trudno, by było inaczej, skoro drużyna Thomasa Tuchela wygrała każde z dotychczasowych sześciu meczów eliminacyjnych.
I w czwartek wygrała po raz siódmy.
Wynik otworzył w 28. minucie Bukayo Saka po efektownym uderzeniu z powietrza. Oczywiście Anglicy mieli optyczną przewagę, wykreowali sobie więcej sytuacji. Gości dobił w samej końcówce Eberechi Eze, wykorzystując fakt, że Serbowie ruszyli do przodu i mocno się odkryli.
Goście... no cóż. Mieli momenty. I przynajmniej dwie konkretne szanse w drugiej połowie. Pierwszą w 62. minucie, kiedy Dusan Vlahović piętką zamykał płaskie dośrodkowanie Filipa Kosticia i nieznacznie się pomylił. Drugą na ok. 10 minut przed końcem, gdy centymetry obok słupka uderzył Lazar Samardzić.
ZOBACZ WIDEO: Był centymetry od pustej bramki. Nie uwierzysz, co zrobił
Zwłaszcza po zmianach przeprowadzonych w drugiej połowie przez Tuchela gra Anglików - mówiąc kolokwialnie - siadła.
W równolegle rozgrywanym meczu Albania wygrała z Andorą i zapewniła sobie drugie miejsce w grupie.
Serbia nie ma już żadnych szans na mundial.
Anglia - Serbia 2:0 (1:0)
1:0 Bukayo Saka 28'
2:0 Eberechi Eze 90'
Składy:
Anglia: Jordan Pickford - Reece James, John Stones, Ezri Konsa, Nico O'Reilly - Bukayo Saka, Elliot Anderson (85' Adam Wharton), Declan Rice (65' Jordan Henderson), Morgan Rogers (65' Jude Bellingham), Marcus Rashford (65' Eberechi Eze) - Harry Kane (65' Phil Foden).
Serbia: Predrag Rajković - Ognjen Mimović, Nikola Milenković, Strahinija Pavlović, Aleksa Terzić (77' Nemanja Radonjić) - Andrija Zivković (76' Luka Jović), Ivan Ilić (39' Aleksandar Stanković), Nemanja Gudelj (69' Lazar Samardzić), Sasa Lukić (76' Marko Grujić), Filip Kostić - Dusan Vlahović.
Żółte kartki: Kostić (Serbia).
Sędzia: Ivan Kruzliak (Słowacja).
*
Wierzę że teraz zdobędą mistrzostwo świata