Od początku kadencji Jana Urbana jako selekcjonera reprezentacji Polski trener podkreśla, że zbyt łatwo można dostać się do kadry, ponieważ ma do dyspozycji bardzo mały wybór zawodników na odpowiednim poziomie.
Dużym zaskoczeniem dla kibiców okazały się powołania m.in. Kryspina Szcześniaka i Filipa Rózgi. 63-latek wyjaśnił jednak powody, dla których postawił na obu młodych zawodników.
ZOBACZ WIDEO: Czy Quebonafide potrafi grać w piłkę? Zebraliśmy jego akcje z meczu Mazura!
- O Rózdze zawsze myślałem i zawsze mi się podobał. To młody chłopak, bardzo zaawansowany technicznie. Przede wszystkim ma świetny charakter do gry w piłkę, bo jest zadziorny, ale w jego zachowaniu widać wiele czysto piłkarskich elementów. Już wcześniej chciałem go powołać, ale wtedy nie grał. Czekaliśmy, aż zdobędzie większe zaufanie w klubie i zacznie regularnie występować, dlatego teraz otrzymał powołanie - wspomniał selekcjoner.
- Chcieliśmy powołać zawodnika z Ekstraklasy na pozycję obrońcy, więc powiem szczerze - zależało nam, żeby ktoś po prostu był, żebyśmy mieli gracza na wszelki wypadek, gdyby naprawdę przydarzyły nam się jakieś nieszczęścia. Prawdopodobieństwo jego debiutu nie jest duże. Gdyby nie kontuzja Jana Bednarka i zawieszenie Przemka Wiśniewskiego, Kryspina nie znalazłby się w reprezentacji - wyjaśnił były szkoleniowiec m.in. Górnika Zabrze.
Trener Urban zaznaczył jednak, że w PKO Ekstraklasie nie ma wielu piłkarzy, którzy mogliby trafić do kadry A. - Nie mam dużego wyboru. Kryspin to młody chłopak, który bardzo dobrze się rozwija. Ma 24 lata i wszystko przed sobą - dodał krótko.
Przed reprezentacją Polski stoją bardzo poważne wyzwania, ponieważ nasza kadra zagra w eliminacjach do mistrzostw świata w 2026 roku rewanże z Holandią (14 listopada, godz. 20:45) i Maltą (17 listopada, godz. 20:45). Wygrana z "Oranje" może dać nadzieję na objęcie prowadzenia w grupie, choć szanse na to są niewielkie. Oba spotkania kibice obejrzą w TVP 1 oraz TVP Sport. Relacja na żywo w WP SportoweFakty - odpowiednio TUTAJ i TUTAJ.