FC Barcelona intensywnie zastanawia się nad przyszłością swojej atakującej formacji. Klub szuka odpowiedniego następcy Roberta Lewandowskiego, którego kontrakt wygasa 30 czerwca 2026 roku. Jak podaje hiszpański Sport, Barcelona chce znaleźć napastnika, który utrzyma wysoki poziom sportowy przy ograniczonym budżecie.
Sytuacja finansowa Barcelony sprawia, że duży transfer może okazać się mało realny. Pomimo chęci przedłużenia kontraktu z Lewandowskim, wysokie zarobki Polaka powinny zostać dostosowane do obecnych możliwości klubu. Priorytetem jest zdobycie napastnika, który od razu wniesie jakość do zespołu.
ZOBACZ WIDEO: Bramkarz popisał się kapitalnym trafieniem w Argentynie
Ferran Torres jest jedną z opcji rozważanych jako następca Lewandowskiego. Już w poprzednim sezonie, kiedy Polak nie mógł grać, Torres z powodzeniem pełnił rolę centralnego napastnika, zdobywając 19 bramek i notując 7 asyst w 45 meczach.
Wśród potencjalnych wzmocnień znajduje się Julian Alvarez, ale jego pozyskanie może być utrudnione przez ostatnie zmiany w Atletico Madryt i oczekiwane wysokie koszty transferu. Inną opcją jest Harry Kane, który mógłby kosztować ok. 60 mln euro.
Barcelonę interesuje również kameruński napastnik Etta Eyong, który zdobył uznanie w La Liga. Jego transfer z Levante może wynieść nawet 30 mln euro, co czyni go bardziej przystępną opcją finansową niż wielu innych kandydatów.
Wśród rozważanych nazwisk znajduje się też Serhou Guirassy, król strzelców Ligi Mistrzów sezonu 2024/25. Jego kontrakt z Borussią Dortmund ważny jest do 2028 roku, a kwotę transferu szacuje się na około 60 mln euro.