Listopad to czas na ostatnie mecze zasadniczej rundy eliminacji do MŚ 2026. Już w piątek (14.11) Biało-Czerwoni podejmą w Warszawie reprezentację Holandii. Natomiast w poniedziałek (17.11) reprezentacja Polski zagra na wyjeździe z Maltą.
Sytuacja podopiecznych Jana Urbana mocno się rozjaśniła w ostatnich miesiącach. Polacy zajmują drugie miejsce w tabeli grupy G z dorobkiem 13 punktów. Przed nimi są Holendrzy, którzy zgromadzili 16 "oczek", a za plecami znajdują się Finowie, którzy mają 10 punktów, lecz w siedmiu spotkaniach.
ZOBACZ WIDEO: Kołecki skomentował Adamka we freak fightach. "Było mi przykro"
W takiej sytuacji Polacy są niemal pewni gry w marcowych barażach. Do ustalenia jest jeszcze, z którego koszyka będą losowani. A co się stanie, gdy Biało-Czerwoni dostaną się na mundial wiosną przyszłego roku?
Symulację przedstawiono na profilu Football Rankings na platformie X. Jak przekazano, FIFA nie potwierdziła jeszcze, do którego koszyka trafią zespoły, które przejdą przez marcowe baraże. Obecnie są dwie możliwości, przy czym najbardziej realna jest ta druga.
Pierwsza opcja zakłada uproszczony schemat. Według niej wszystkie drużyny zakwalifikowane z europejskich baraży znajdą się w czwartym koszyku.
Drugi model zakłada, że najwyżej notowane drużyny narodowe z baraży otrzymają wyższą pozycję i tym samym będą losowane z lepszego koszyka. W takiej sytuacja zyskałaby Polska, która zamiast czwartego znalazłaby się w trzecim koszyku.