Tak ominęli przepisy FIFA. Kadra pełna "farbowanych lisów" blisko mundialu

Getty Images / Waleed Zein/Anadolu / Na zdjęciu: piłkarze reprezentacji ZEA
Getty Images / Waleed Zein/Anadolu / Na zdjęciu: piłkarze reprezentacji ZEA

Eliminacje do MŚ 2026 weszły w decydującą fazę. Jedną z drużyn narodowych walczących o mundial są Zjednoczone Emiraty Arabskie. Federacja z tego kraju w sprytny sposób ominęła przepisy FIFA, aby naturalizować piłkarzy.

Niewiele brakowało, by reprezentacja Zjednoczonych Emiratów Arabskich już wcześniej zapewniła sobie awans do MŚ 2026. W IV rundzie kwalifikacji w strefie azjatyckiej ZEA doznała jednak porażki z Katarem (1:2) i tym samym może się dostać na mundial już tylko poprzez turniej play-off organizowany przez FIFA.

Najpierw ZEA musi się do niego zakwalifikować. W listopadowym dwumeczu z Irakiem w pierwszym spotkaniu padł rezultat remisowy (1:1). Do rozegrania pozostał jeszcze rewanż, który zaplanowano na 18 listopada. W Interkontynentalnych barażach wystąpią także Boliwia, Nowa Kaledonia oraz dwa zespoły z CONCACAF i jeden z Afryki.

ZOBACZ WIDEO: Kołecki skomentował Adamka we freak fightach. "Było mi przykro"

FIFA chciała ograniczyć masowe naturalizacje, ale Zjednoczone Emiraty Arabskie znalazły sposób, by ominąć przepisy. Dzięki luce prawnej w regulaminie federacja włączyła do kadry aż trzynastu piłkarzy urodzonych za granicą - i to głównie bardzo młodych.

Jak przekazała "Marca", działania FIFA miały uciąć praktyki podobne do Kataru, który w 2015 roku dotarł do finału MŚ w piłce ręcznej po masowych "ekspresowych" paszportyzacjach. Dlatego już w 2008 roku zaostrzono przepisy: art. 7 statutu wymaga pięciu lat nieprzerwanej rezydencji po ukończeniu 18. roku życia.

Mimo to ZEA dostrzegły lukę - zawodnika można sprowadzić jako nastolatka, wyszkolić i naturalizować po pięciu latach. W 2019 roku ZEA zaczęły masowo ściągać młodych piłkarzy (w dużej części Brazylijczyków), oferując im atrakcyjne warunki gry w lokalnej lidze. Po wymaganym okresie rezydencji trafili do kadry.

W meczu z Irakiem selekcjoner Cosmin Olaroiu wystawił aż sześciu naturalizowanych piłkarzy: Meloniego (Brazylia), Pimentę (Brazylia), Zhirra (Tunezja), Amarala (Portugalia), Pereirę (Brazylia) i Gimeneza (Argentyna). W obronie zagrała cała czwórka urodzona poza krajem. W trakcie spotkania na murawie pojawili się również Caio Lucas (Brazylia), Bruno (Brazylia), Rabii (Maroko) oraz Canedo (Brazylia). W kadrze powołanych znaleźli się także Kouadio (Wybrzeże Kości Słoniowej), Alvarez (Argentyna) i Akonnor (Ghana).

Komentarze (3)
avatar
Wojtek Kąpiński
15.11.2025
Zgłoś do moderacji
2
1
Odpowiedz
Wystarczy że se jak Srealik i Varcelona sędziów kupią 
avatar
daniel.z
15.11.2025
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
Dla takiego młodego chłopaka to jak wygrać los na loterii i wyjechać, tylko ciekawe co dzieje się z tymi co się nie przebiją... 
avatar
Dardemon
15.11.2025
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
Tylko kasa kasa...Co to za sport.. 
Zgłoś nielegalne treści