Kapitan kadry pochwalił graczy, którzy zastępowali podstawowych zawodników reprezentacji. Kontuzje wykluczyły Łukasza Skorupskiego i Jana Bednarka. Za nadmiar kartek pauzowali Przemysław Wiśniewski i Bartosz Slisz.
Polska w zmienionym składzie postawiła się Holandii i osiągnęła dobry wynik po solidnej grze. Robert Lewandowski był też zadowolony z odważnej taktyki, którą zaproponował Jan Urban.
- Zobaczyłem założenia na mecz i ucieszyłem się. Pomyślałem: fajnie, odważnie, ofensywnie. W kilku sytuacjach boiskowych takie ofensywne nastawienie nam pomogło. Wszyscy, którzy dzisiaj weszli do składu, zagrali na super poziomie. Pokazali, że zasługują na szansę - komentuje Robert Lewandowski mając na myśli Kamila Grabarę, Tomasza Kędziorę, Jana Ziółkowskiego czy Michała Skórasia.
- Mieliśmy więcej sytuacji niż rywale - komentuje napastnik. - Holendrzy prowadzili grę, ale nie potrafili nas złamać. Konsekwencja gry w defensywie była u nas na wysokim poziomie - ocenia spotkanie zawodnik Barcelony.
- Mieliśmy takie założenia, żeby wyjść na boisko, nie kalkulować i pokazać, że idziemy w dobrym kierunku. Staraliśmy się rozgrywać, mieć piłkę częściej. Oczywiście - można było więcej razy wykorzystać pasywność Holendrów, ale na pewno takie spotkania budują drużynę. Zaczynamy grać coraz odważniej - twierdzi.
Lewandowski zwraca też uwagę na niedociągnięcia. - Może trochę szwankowało u nas ostatnie podanie, czasem za wolne przyjęcie piłki i decyzja o dośrodkowaniu. Nad tym musimy popracować - uzupełnia.
Kolega wzdychał
Kapitan reprezentacji mówi o swojej asyście do Jakuba Kamińskiego pod koniec pierwszej połowy. - Przyjąłem piłkę, zobaczyłem, że Virgil van Dijk zostawił trochę miejsca, a pozostali obrońcy myśleli, że zrobię chyba coś innego. Kątem oka zauważyłem Kubę Kamińskiego, zrobił super ruch i wiedziałem, że muszę mu podać na wolne pole. Kuba jest naprawdę szybki - komentuje.
- Zawsze lubiłem zawodników, którzy wbiegają w wolne przestrzenie. Dla napastnika to duże ułatwienie. Ruch Kuby na wolne pole daje dużo swobody w rozegraniu - dodaje.
Lewandowski mówi, jak na przebieg meczu reagował jego kolega z Barcelony Frenkie de Jong.
- Rozmawialiśmy trochę w trakcie spotkania. Widziałem to jego wzdychanie. Od razu zauważyłem, że mecz nie układa się tak, jakby sobie tego życzył - komentuje "Lewy".
Kapitan kadry miał przeszkadzać de Jongowi w rozgrywaniu akcji. - Swoim ruchem starałem się wybić go z rytmu. Wiem z treningów, co Frenkie robi z piłką, gdy zaczyna się rozpędzać. Potrafi balansem ciała nakręcić drużynę. Sam fakt, że do niego dochodziłem sprawiał, że Frenkie szukał innych rozwiązań - tłumaczy Lewandowski.
Docenił kibiców
Kapitan pochwalił też kibiców za doping, który prowadzili zza jednej z bramek. - Czuliśmy fajną atmosferę. Podobało mi się, było słychać doping w trakcie meczu. Nawet podczas hymnu, przy ostatniej zwrotce, miałem ciarki na całym ciele, gdy kibice śpiewali - dodaje.
W poniedziałek (17.11) reprezentacja Polski rozegra ostatni mecz w eliminacjach mistrzostw świata z Maltą na wyjeździe. - Na pewno będziemy grali większą część spotkania w ataku pozycyjnym, ale musimy zdobyć trzy punkty w przekonywujący sposób - kończy Robert Lewandowski.
Drużyna Jana Urbana o awans na mundial 2026 zagra w barażach - w marcu przyszłego roku.
poprawnymi formami w języku polskim są: przekonujący i przekonywający.
Forma „przekonywujący” jest niepoprawna.