Reprezentacja Polski stawiła czoła jednej z najlepszych drużyn Europy, remisując z Holandią 1:1. Mimo przewagi technicznej rywali, Biało-Czerwoni nie ulegli presji. Trafienie dla Polski zdobył Jakub Kamiński tuż przed końcem pierwszej połowy, co wprowadziło kibiców w euforię.
Holendrzy szybko odpowiedzieli po przerwie, a Memphis Depay wyrównał wynik, dobijając piłkę, której wcześniej nie zdołał zatrzymać Kamil Grabara. Nasza kadra miała jeszcze kilka szans, by wrócić na prowadzenie.
ZOBACZ WIDEO: Czy Quebonafide potrafi grać w piłkę? Zebraliśmy jego akcje z meczu Mazura!
Bart Verbruggen, bramkarz gości, wykazał się świetnymi interwencjami. Mecz zakończył się remisem, ale pozostawił uczucie niedosytu, bo Polska reprezentacja mogła wywalczyć więcej w tej zaciętej potyczce.
Prezes PZPN, Cezary Kulesza, tuż po spotkaniu, w którym drużyna Jana Urbana zremisowała 1:1, dodał wpis na platformie X. Nie mógł on wyjść z zachwytu po tym, co zrobili Polscy piłkarze. Zaznaczył, że to istotny mecz na PGE Stadionie Narodowym.
"Kolejny krok wykonany, tym razem na Narodowym. Graliśmy z Holandią jak równy z równym. Brawo drużyna" - napisał Kulesza.
Prezes związku nie odniósł się słowem do wydarzeń pozasportowych. Warto wspomnieć, że duża część kibiców bardzo długo wchodziła na stadion, ponieważ były problemy z biletami, a była także grupa, która w ogóle nie przekroczyła bram areny. Dodatkowo oprawa przygotowana przez fanów nie została wpuszczona na trybuny. Ponadto w trakcie spotkania na murawę poleciały race.
Przed reprezentacją Polski ostatnie spotkanie fazy grupowej eliminacji MŚ 2026. W poniedziałek podopieczni Jana Urbana zmierzą się na wyjeździe z Maltą. Wygrana wciąż jest istotna. Pozwoli ona na pozostanie Biało-Czerwonych w pierwszym koszyku losowania meczów barażowych i trafienie na teoretycznie słabszych przeciwników oraz zapewni półfinał rozgrywany u siebie.