W meczu z Holandią Jan Urban chciał wypróbować ofensywny wariant z Sebastianem Szymańskim i Piotrem Zielińskim w roli środkowych pomocników, grając bez klasycznej "szóstki".
Plan nie wypalił, ponieważ już w 13. minucie zawodnik Fenerbahce z powodu kontuzji musiał opuścić boisko. Wcześniej był opatrywany przez sztab medyczny i z grymasem bólu na twarzy udał się w kierunku ławki rezerwowych.
Już na konferencji prasowej selekcjoner dał do zrozumienia, że to coś poważnego i Szymański nie będzie do jego dyspozycji przy okazji poniedziałkowego spotkania z Maltą.
W sobotę otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie. Po godz. 15 PZPN wydał komunikat, z którego dowiadujemy się, że Szymański opuszcza zgrupowanie.
- Sebastian doznał uszkodzenia mięśnia przywodziciela długiego, który wyłącza go z udziału w poniedziałkowym meczu z Maltą. Piłkarz opuszcza zgrupowanie reprezentacji i powraca do klubu, gdzie będzie przechodził leczenie urazu - powiedział lekarz reprezentacji Polski Jacek Jaroszewski.
ZOBACZ WIDEO: Był centymetry od pustej bramki. Nie uwierzysz, co zrobił