Reprezentanci Białorusi utknęli na granicy z Polską. Spędzili tam 12 godzin

Getty Images / Steve Welsh / Na zdjęciu: Gierman Barkowskij
Getty Images / Steve Welsh / Na zdjęciu: Gierman Barkowskij

Przygotowania białoruskiej kadry do meczu w ramach eliminacji MŚ 2026 zostały zaburzone. Tamtejsza federacja alarmowała o wymuszonej zmianie planów.

Reprezentacja Białorusi musiała zmierzyć się z niespodziewanymi problemami na trasie do Kopenhagi. Plan zakładał podróż autobusem do Wilna, skąd piłkarze mieli lecieć do Danii. Jednak z powodu zamknięcia granicy litewskiej, zespół zdecydował się na trasę przez Polskę.

"Drużyna wyruszyła do Warszawy autobusem wynajętym przez federację. Pomimo sprawnej współpracy z białoruskimi służbami granicznymi, na polskiej granicy zespół utknął na ponad 12 godzin" - poinformował związek.

ZOBACZ WIDEO: Bohater Polaków z uśmiechem o współpracy z Lewandowskim. "Super się uzupełniamy"

    Z powodu opóźnień, czas przelotu z Warszawy do Kopenhagi musiał zostać zmieniony. Łączny czas podróży do Danii miał wynieść nawet 18 godzin.

Białoruska federacja piłkarska nie ujawniła powodów tak przedłużającej się kontroli granicznej, pozostawiając sytuację bez jasności. Kłopoty te wpłynęły na harmonogram przygotowań do ważnego meczu eliminacji MŚ 2026.

Wygląda jednak na to, że spotkanie zostanie rozegrane zgodnie z planem. Początek meczu Dania - Białoruś w sobotę o godz. 20:45.